Statystyki odwiedzin  

Dzisiaj: 12
Wczoraj: 13
Poprzedni tydzień: 88
Poprzedni miesiąc: 567
Ogółem: 94546

Poland 88.9%Poland
United States 6.1%United States
United Kingdom 2.5%United Kingdom
Netherlands 0.5%Netherlands
Germany 0.3%Germany
   

   

   

   

   

   

   

   

   
 
   
   

Siostry Służebniczki pochodzące z Szynwałdu (rok wstąpienia 1913-1921)

Siostra ROBAK ZOFIA KASYLDA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

02.05.1896

6.11.1913 04.07.1917 12.10.1926  

Placówki siostry

Siostra Kasylda wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek w Starej Wsi z ukończoną szkołą ludową i z roczną szkołą gospodarczą w Szynwałdzie. W zgromadzeniu zdobyła pełne kwalifikacje na wychowawczynię dzieci ochronkowych. Wkrótce po rozpoczęciu nowicjatu, na skutek wybuchu pierwszej wojny światowej, siostra Kasylda - podobnie jak inne nowicjuszki wysłana została do rodzinnej miejscowości do Szynwałdu (1914-1915). Przebywała częściowo u rodziny, częściowo u sióstr. Ponieważ pobyt ten przerwał nowicjat, więc po powrocie do Starej Wsi w 1915 r. rozpoczęła na nowo kanoniczny nowicjat, a po jego odbyciu została wysłana do pracy przy dzieciach ochronkowych w Orzechówce (1916-1917). W 1917 r. złożyła pierwsze śluby i w tym samym roku została wysłana na naukę do Przemyśla. Tu w przeciągu 6 miesięcy przerobiła kurs frehlowski przy Państwowym Seminarium Nauczycielskim, złożyła egzamin i jako wykwalifikowana ochroniarka rozpoczęła pracę przy dzieciach w Sanoku (1917). Krótko tu pracowała, bo została zmieniona na wychowawczynię dzieci do Złotego Stoku (1917-1918). Niemal do końca życia pełniła to zajęcie. Ze Złotego Stoku wyjechała do Tarnobrzega (1918-1919) następnie była w Radymnie (1919-1920), gdzie też uczyła dziewczęta śpiewu, w Olczy (1920-1921), w Birczy (1921-1925), w Uobroszynie (1925-1927), przez 2 miesiące w Komarnie (1927) i przez 6 miesięcy w Uściu Solnym (1927). Po wyjeździe stąd zlecono siostrze na odmianę pracę w kuchni i gospodarstwie w Pobierzu (1927- 1928). ale po roku już wychowywała dzieci w Szczucinie (1928-1930), drugi raz w Olczy (1930), w Kalwarii Zebrzydowskiej (1930-1932), w Szczakowej (1932-1934), w Aleksandrowie (1934-1935), w Andrychowie (1935-1936), w Sanoku (1936-1938), w Chyrowie (1938-1945), gdzie przebywała przez całą wojnę, w Czarnym Dunajcu (1945-1948) i w Szczucinie (1948-1954). W 1954 r. wyjechała ze Szczucina i przeszła do innych prac. W Jasionowie (1954-1956) zlecono siostrze prace domowe i obsługę kościoła, w Tryńczy (1956-1962) otrzymała nominację na przełożoną, w Rzeszowie Staromieściu (1962-1977). gdzie już pozostała do śmierci, wykonywała prace domowe, przez 2 lata była przełożoną (1964-1966), szyła i pomagała siostrom katechetkom przy dzieciach, przeważnie przygotowywała pomoce katechetyczne, a także pełniła zastępstwa, szczególnie przy przedszkolakach. Zawsze była młoda duchem i nie chciała zrywać z tą umiłowaną przez siebie pracą. W uroczystość Zesłania Ducha Świętego, 29 maja. towarzyszyła jednej z sióstr w katechizacji przedszkolaków, wieczorem zupełnie zdrowa uczestniczyła we Mszy świętej, rano 30 maja odczuła ostre bóle w jamie brzusznej. Ostatniego maja przewieziono siostrę do szpitala, a 5 czerwca w uroczystość Trójcy Przenajświętszej zmarła na rękach pielęgniarki przy podawaniu herbaty. Siostra Kasylda była autentyczną i pełną Bożego ducha służebniczką. Pracowitość i rozmodlenie to zasadnicze rysy i cechy jej osobowości. Modlitwą trwała przy Bogu i czerpała z niej siły do radosnego dawania siebie bliźnim, w codziennej ofiarnej służbie, pełnionej cicho i bez rozgłosu. W mowie pogrzebowej miejscowy duszpasterz ukazał siostrę Kasyldę jako wzór zakonnicy; powiedział między innymi, że była to dusza głębokiej, wewnętrznej modlitwy i cichej ofiary.

Siostra zmarła

05.06.1977 roku w Rzeszowie mając 81 lat

Siostra LITWIN STEFANIA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

25.02.1898

27.01.1914 22.03.1918 26.07.1927 71

Placówki siostry

Siostra Stefania Litwin była jedną z sześciu Sióstr, państwa Tomasza i Marii Plebanek z Szynwałdu które w Zgromadzeniu Służebniczek poświęciły się na służbę Boża. W domu rodzinnym zamożnym i głęboko religijnym otrzymała staranne wykształcenie takie, jakie w tamtych czasach na wsi można było zdobyć ukończyła szkołę ludową i roczną szkołę rolniczą. W Zgromadzeniu uczyła się szycia i robót ręcznych, zdała nadzwyczajny egzamin ukończenia szkoły powszechnej i przeszła dokształcający kurs wychowawczy. Wstąpiła do Zgromadzenia w roku 1914 więc po wybuchu I wojny światowej razem z innymi postulantkami i nowicjuszkami została wysłana do rodziny. Gdy działania wojenne przesunęły się gdzie indziej, wróciła do Starej Wsi i normalnie prowadziła nowicjat. W drugim roku nowicjatu w Szczucinie (1917-1918) pomagała w prowadzeniu ochronki i sama ją prowadziła. Po złożeniu ślubów w Dydni przez dwa miesiące pielęgnowała chorych i pomagała w pracach domowych, w Starej Wsi (1918-1919) była przy szyciu i innych zajęciach, w Dąbrowic Tarnowskiej (1919-1920) uczyła dzieci w ochronce, po dwa miesiące była w Lublinie i Radymnie, w Chorkówce (1920-1923) prowadziła ochronkę dla dzieci przedszkolnych, w Szczakowej (1923-1924) podobnie, w Sanoku (1924-1926) była wychowawczynią w zakładzie sierot, tak samo w Krakowie, Zwierzyniec (1926- 1932) i w Lodzi, ul. Marysińska (1932-1934). Jako chora leczyła się w Krynicy do roku 1935, a następnie kontynuowała pracę wychowawczą w Mokrzyszowie (1935-1936), w Zawierciu (1936-1938), w Miechowie (1938-1939), w Krynicy (1939 1946) najpierw na kuracji, a potem przy różnych zajęciach, znowu w Zawierciu. Początkowo była wychowawczynią, a następnie kierowniczką i przełożoną, w Przemyślu, Zasanie przez kilka miesięcy pełniła obowiązki przełożonej, w Staromieściu (1951-1957) opiekowała się kościołem i chorymi i była przełożoną, w Rzezawie (1957-1982) - przez dwanaście lat pełniła obowiązki przełożonej, tu przez cały czas zajmowała się chorymi i wykonywała zajęcia domowe i przy gospodarstwie. W roku 1982 została skierowana do Domu Sióstr Emerytek w Szynwałdzie i tam już pozostała do końca życia. Siostra Stefania dużo się modliła i była wierna w zachowaniu ślubów. Była bardzo pracowita i umiała wykonywać różne prace, od żadnej, nawet najniższej nigdy się nie uchylała. Nie konfliktowa dla współsióstr życzliwa. Jako podwładna czy przełożona stwarzała i podtrzymywała w domu atmosferę rodzinną. Miała zmysł organizacyjny. Jako wychowawczyni kochała dzieci i była przez nie kochana, jako kierowniczka zakładów spotykała się z uznaniem władz nadrzędnych. W ostatnich latach schorzenia jej były źródłem cierpień, ale znosiła je cierpliwie. Zmarła na skutek niewydolności krążenia w domu Sióstr w Szynwałdzie - który wybudowany został na gruncie jej matki.

Siostra zmarła

08.10.1985 roku w Szynwałdzie mając 88 lat

Siostra PLEBANEK KRYSTYNA KONSTANCJA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

14.02.1897

18.07.1914 22.03.1918 23.07.1927 66

Placówki siostry

Siostra Konstancja pochodziła z zamożnej i głęboko religijnej rodziny. Do Zgromadzenia wstąpiła mając 17 lat po ukończeniu szkoły ludowej i rolniczej, prowadzonej przez siostry służebniczki. Jej rodzona siostra również była w Zgromadzeniu i zmarła na Wschodzie. Po pierwszym roku nowicjatu siostra Konstancja wyjechała na placówkę do Krzeszowic (1917-1920), gdzie pracowała w kuchni i gdzie wróciła po złożeniu ślubów. W Tarni (1920-1921), w Jaworznie (1921-1922) i w Kielcach (1922-1925) szyła i opiekowała się magazynem, w Kołomyi (1925-1929) obsługiwała chorych. W Trembowli przez kilka miesięcy pełniła obowiązki przełożonej, w Seminarium Duchownym w Łodzi (1930-1933), opiekowała się kaplicą i bielizną. W Starych Brodach (1933-1936), w Domu Opieki w Stryju (1936-1943). w Zboiskach (1943- 1945) i w Haczowie (7 miesięcy) znowu pełniła obowiązki przełożonej, w Gorlicach (1945-1948) opiekowała się kaplicą i ogrodem w szpitalu. W Zawierciu (1948-1967) najpierw w Domu Dziecka była higienistką i zajmowała się bielizną, a następnie w Domu Opieki miała nadzór nad ogrodem i bielizną, w Strykowie (1967-1976) przebywała jako emerytka i tak samo w Liskowie (1976-1980). Siostra Konstancja odznaczała się prostotą, zamiłowaniem do modlitwy i pracowitością. Pracowała sumiennie i z poświęceniem. Jako przełożona w Domu Opieki troszczyła się, aby pensjonariuszom niczego nie brakowało z tego co doczesne i aby każdy przechodził do lepszego życia zaopatrzony świętymi Sakramentami. Siostrom pozostawiała w pracy rozumną swobodę, była dla nich macierzyńska, dbając równocześnie o ich dobro duchowe. Przeniesiona do Domu sióstr emerytek chętnie włączała się w prace domowe, które mogła jeszcze wykonywać. Gdy choroba przykuła ją do łóżka, modliła się dużo i cierpienie swoje ofiarowała Bogu i do śmierci była przygotowana.

Siostra zmarła

11.01.1980 w Liskowie mając 83 lata

Siostra PLEBANEK MARIA ELEONORA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

21.05.1899

07.08.1916 20.02.1917 24.07.1928 45

Placówki siostry

Siostra Eleonora wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek po ukończeniu szkoły gospodarczej w Szynwałdzie. W nowicjacie uczyła się muzyki kościelnej. W kwietniu 1918 roku wyjechała na placówkę do Krakowa - Dąbie, gdzie pomagała w prowadzeniu ochronki i grała podczas nabożeństw w kaplicy domowej. Przez kilka miesięcy tego roku uczyła się gry na fisharmonium w Starej Wsi. Potem prowadziła zajęcia z dziećmi ochronkowymi i grała w kościele w Izdebniku (1918- 1921). I profesję zakonną złożyła 9 czerwca 1919 roku. W roku 1921 przez 3 miesiące pełniła obowiązki organistki w Woli Rzędzińskiej. Od roku 1921 do 1923 pracowała jako wychowawczyni w zakładzie sierot w Częstochowie. Następnie została przeniesiona do Krakowa - Płaszowa, gdzie prowadziła ochronkę i grała podczas nabożeństw w kaplicy (1923-1925, 1926-1927). W latach 1925-1926 przez 3 miesiące pracowała w charakterze ochroniarki w Szczucinie, potem w Szczakowej prowadziła ochronkę i grała w kościele. W roku 1927 objęła pracę organistki i ochroniarki w Zakopanem - Olczy, a od 1929 roku - pracę organistki w Woli Rzędzińskiej. Po 5 latach została przeniesiona do Łodzi, do zakładu sierot przy ul. Pabianickiej. Grała w kościele i pełniła zajęcia domowe (1934-1938). W roku 1938 została przydzielona do Germakówki, gdzie powierzono jej obowiązki organistki. Tam zastała ją II wojna światowa. Kiedy w roku 1947 siostry usunięto z domu, siostra Eleonora z drugą siostrą wyjechały z Germakówki i zatrzymały się w Stanisławowie. Zamieszkały na plebanii i pracowały tam w stroju świeckim, ze względu na władze rosyjskie, usuwające zakonnice z pracy. Siostry miały tam piękną prace apostolską wśród pozostałych Polaków siostra Eleonora zmarła na zawał serca. Wiadomość o jej śmierci szybko się rozeszła. Mieszkańcy uważali zmarłą siostrę za świętą. Leżała uśmiechnięta, pogodna, w habicie i w białej chusteczce na głowie (tam tak chowają siostry zakonne). Do trumny podchodzili także i Rosjanie i mówili: "Ach, święta monaszka pomerła". Siostra Eleonora mogłaby być wzorem posłuszeństwa zakonnego. Na drodze życia spotykała wiele trudności między innymi, że nie będąc dostatecznie przygotowana do powierzonego jej obowiązku podejmowała go chętnie w imię świętego posłuszeństwa, a Bóg wyraźnie jej błogosławił.

Siostra zmarła†

30.04.1961 roku w Stanisławowie (były ZSRR)

Siostra KOPACZ AGNIESZKA BRONISŁAWA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

11.03.1897

21.02.1918 25.08.1920 18.09.1930 74

Placówki siostry

Gdy chodzi o datę wstąpienia do Zgromadzenia to była najstarsza ze wszystkich sióstr, gdyż wstąpiła jeszcze pod koniec I wojny światowej, a podczas II wojny światowej apostołowała na placówkach znajdujących się na terenie Niemiec. Swoje życie zakonne przepracowała w wielu domach zgromadzenia. W drugim roku nowicjatu wysłana została do Biłki Szlacheckiej (1919-1920) do pomocy w gospodarstwie, uczyła także śpiewu kościelnego. Po złożeniu ślubów kolejno przebywała na takich placówkach i tam pełniła obowiązki: w Łaźniowie (1920-1922) przy gospodarstwie i w mleczarni, w Jasionce (1922-1923) w kuchni, w Łodzi, Seminarium (1923-1925) w kuchni i przy gospodarstwie, w Krakowie - Piaski (1925- 1926) w ogrodzie, w Tyliczu (1926-1928) w kuchni, w kościele i przy obsłudze chorych; w Lubieniu Wielkim (1928-1929) zajmowała się chorymi. Przez kilka miesięcy pracowała w kuchni w Krakowie - Prądnik Czerwony w Lubieniu. We Lwowie przeszła kurs ochroniarski. W Dunajowie (1930-1937) prowadziła ochronkę i obsługiwała kościół w Sarnowie (1937-1940) przy gospodarstwie, w Siewierzu (1940- 1945) w ogrodzie, znowu w Sarnowie (1945-1948) przy gospodarstwie i w ogrodzie w Wirowie)1948-1949) przy gospodarstwie. W Łodzi ul. Rogowska (1949-1953) i ul. Srebrna (1953-1954) w ogrodzie i przy gospodarstwie, w Orochowcach (1954-1960), Zboiskach (1960- 1963) pełniła obowiązki przełożonej domu i przy gospodarstwie, w Krynicy przez kilka miesięcy na leczeniu; w Korczynie (1963-1992) przy gospodarstwie, a następnie jako emerytka. Siostra Bronisława brała na serio życie zakonne. Poznać to można z treści jej próśb i opinii przełożonych - Siostra oskarża się ze swoich wad i niedociągnięć i wyraża pragnienie odnowy. Siostry przełożono piszące informacje przed złożeniem ślubów określają siostrę Bronisławę jako dobrą zakonnicę. Była dyspozycyjna, gdy chodzi o zmianę placówki, co na ogół nie jest łatwo przenosić się z jednego domu do drugiego. Rozumiała ślub posłuszeństwa i obowiązki z niego wynikające. Najdłużej przebywała w Korczynie (1963-1992) i jak długo mogła, to pracowała. Potem już tylko modliła się dużo w domowej kaplicy. Siostry kochały ją i nawet gdy już była niedołężna prosiły aby u nich pozostała. W przemówieniu pogrzebowym Ksiądz Proboszcz podkreślił, że była wzorową zakonnicą, że sam brał przykład ze zmarłej. Przyczyną zgonu była ogólna miażdżyca. Siostry żegnały ją z żalem, bo i dla nich była wzorem prawdziwej służebniczki. Pochowana została na cmentarzu w Korczynie, by tam oczekiwać na przyszłe zmartwychwstanie.

Siostra zmarła†

24.12.1992 r. w Korczynie mając 95 lat

Siostra KOPACZ MARIANNA KUNEGUNDA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

09.09.1892

22.02.1918 25.08.1918 15.10.1929 18

Placówki siostry

W II roku nowicjatu siostra Kunegunda przebywała w Sieniawie (1919 - 1920). 25 sierpnia 1920 roku złożyła śluby zakonne. Jako profeska pracowała w kościele w Szynwałdzie (1920 - 1921), potem w Pobiedrze przez kilka miesięcy i w Krynicy (1921 - 1925). W latach 1925 - 1927 pełniła zajęcia domowe w Zakopanem-Olczy. Od 1927 roku pracowała w charakterze higienistki w Łodzi w Stacji Opieki nad Matką i Dzieckiem. Po 4 latach zastępowała wychowawczynię w zakładzie sierot w Lublinie (1931 - 1932), przez 3 miesiące zastępowała pielęgniarkę w Łodzi "Żłobek", a przez następne kilka miesięcy prowadziła kancelarię w Zakopanem w "Księżówce". Następnie była na zastępstwie wychowawczyni dziewczynek w Jarosławiu (1933), i przez trzy miesiące pomagała w kuchni dla bezrobotnych w Łodzi. Od maja 1933 roku opiekowała się ogrodem kwiatowym i pełniła równocześnie obowiązki zakrystian- ki w Kochawinie, a we wrześniu tegoż roku powtórnie zastępowała wychowawczynię w Jarosławiu. Przez kilka następnych miesięcy zastępowała przełożoną w drugim domu jarosławskim. Od kwietnia 1934 roku znowu powierzono siostrze zastępstwo pielęgniarki w Łodzi "Żłobek". Od sierpnia 1934 roku pracowała w kuchni i zajmowała się gospodarstwem domowym w Jarosławiu Dolnoleżajskim. W tym czasie przeszła operację na strumę w szpitalu w Gorlicach. Jako rekonwalescentka przebywała w Szynwałdzie i przez kilka tygodni w Starej Wsi. W roku 1936 znowu znalazła się w szpitalu w Gorlicach i tam zmarła. Do śmierci była przygotowana i przyjęła ją z pełnym poddaniem się woli Bożej.

Siostra zmarła†

08.06.1936 roku w Gorlicach mając 44 lata

 

Siostra ARMATYS KATARZYNA JADWIGA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

20.12.1897

22.02.1918 11.04.1921 25.08.1931 61 lat

Placówki siostry

Jako nowicjuszka II roku nowicjatu została wysłana do Tarnobrzegu (1919-1920) do prowadzenia kuchni, a następnie do tego zajęcia do Biłki Szlacheckiej (1920-1921) i do Radziechowa (1921-1922). W Obertynie (1922-1923) zlecono siostrze wychowanie dzieci w ochronce, a na kilku następnych placówkach: w Żdżarach (1923-1926), krótko w Bogoniowicach (1926), w Czarnym Potoku (1926-1927) i przez 3 miesiące w Krościenku Wyżnym (1920) znowu pracowała w kuchni, a także w gospodarstwie. Po kilku latach pracy fizycznej wysłano siostrę do prowadzenia ochronki: w Chmielowie (1927-1930), w Staniątkach (1930-1932), w Czarnym Dunajcu (1932-1935), przez 3 miesiące w Kalwarii Zebrzydowskiej (1935). 4 miesiące w Lesku (1935-1936), w Bolestraszycach (1936-1938) i w Odrzykoniu (1938-1940). Tam pochorowała się na oczy i już odtąd życie jej upływało na lżejszych pracach, a głównie na leczeniu oczu i innych schorzeń, jakie z wiekiem przybywały. Najpierw leczyła się w Starej Wsi (1940-1942), jeden rok spędziła u rodziny w Szynwałdzie (1942-1943), a po powrocie zatrzymała się w Starej Wsi. Przebywając tu w latach 1943-1962 wyjeżdżała w razie potrzeby na zastępstwa do lżejszych prac domowych na różne placówki: po kilka tygodni była w Gaci i w Korczynie (1944) oraz w Jasionowie (1046-1947). W Starej Wsi przeważnie pomagała w prasowalni. W 1962 r. skierowana została do Domu sióstr emerytek w Orzechówce. Początkowo pomagała trochę w pracach domowych, czasem w ogrodzie, lecz później - mimo leczenia - wzrok coraz bardziej się osłabiał, doszły schorzenia serca i płuc, tak, że nie była już zdolna do żadnego zajęcia. Przebywała przeważnie w domowej kaplicy i składała Bogu w darze swoją cichą modlitwę i cierpienie. Zmarła wskutek niewydolności krążenia. Siostra Jadwiga nie dokonała niczego rewelacyjnego i w swym życiu zakonnym, lecz towarzyszące jej przez długie lata różne choroby dzień po dniu dawały okazję do uczestnictwa w krzyżu i ofierze Pana Jezusa.

Siostra zmarła

2.12.1978 roku w Orzechówce mając 81 lat

 

 

Siostra ŻYWIEC AGNIESZKA MALWINA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Ponowienie ślubów

W zgromadzeniu lat

10.06.1899

16.06.1918 19.03.1919 11.04.1927 9

Placówki siostry

Siostra Malwina pochodziła z licznej rodziny średniozamożnych rolników. Była trzecim z kolei dzieckiem. Miała jeszcze trzy siostry i dwóch braci. Do Zgromadzenia Służebniczek wstąpiła po ukończeniu szkoły elementarnej i rocznego kursu szkoły rolniczej w Szynwałdzie. Od drugiego roku nowicjatu pracowała w kuchni: w Krościenku, potem w Krakowie ul. św. Tomasza i w Częstochowie w domu dziecka. Po pierwszej profesji zakonnej ze względu na zły stan zdrowia wyjechała do Zakopanego, potem w Dembowcu uczyła dziewczęta gotowania. Tam pojawiły się już wyraźne objawy gruźlicy. Kiedy stan choroby zaostrzył się, wróciła do domu macierzystego gdzie puźniej zmarła. Już jako 14 - letnia dziewczynka prowadziła życie umartwione. W soboty, prócz suchego chleba i wody nie przyjmowała innych pokarmów. Lubiła się dużo modlić. Przy tym była wesoła, koleżeńska. Jako zakonnica odznaczała się pobożnością, dobrocią i pracowitością.

Siostra zmarła

18.07.1927 roku w Starej Wsi mając 28 lat

 

Siostra MĄCIOR ZOFIA FRYDOLINA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

01.08.1901

20.02.1921 29.09.1923 07.10.1932 54

Placówki siostry

Siostra Frydolina pochodziła z religijnej rodziny. Od dziecka pragnęła poświęcić się Bogu w zakonie i już w 15 roku życia prosiła o przyjęcie do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek, lecz polecono jej jeszcze poczekać. Ostatecznie wstąpiła w wieku 20 lat, mając ukończoną szkołę ludową i roczną szkołę gospodarczą. W dwa lata później wstąpiła do Zgromadzenia jej siostra, a następnie jej dwie bratanki. Miała też rodzonego brata u Pallotynów. Na pierwszą placówkę po zakończeniu kanonicznego nowicjatu wyjechała do Grodziska (1922-1923) i tu latem pracowała przy dzieciach, a w zimie zajmowała się szyciem. Po złożeniu pierwszych ślubów zakonnych została wysłana na naukę do Przemyśla (1923), lecz po trzech miesiącach wyjechała do Rymanowa (1923-1924), gdzie szyła w pracowni i prowadziła kursy kroju i szycia. Szyć umiała, gdyż jeszcze przed wstąpieniem do Zgromadzenia korzystała w domu z takich kursów. Następny kurs kroju i szycia prowadziła przez 7 miesięcy w Rudzie k. Kochawiny (1924-1925), a stąd powróciła do Starej Wsi (1925-1926) na naukę języka angielskiego, gdyż miała wyjechać z pierwszą grupą sióstr na pracę misyjną do Afryki - Rodezji Płn. W międzyczasie była jeszcze przez trzy miesiące w Trzebini (1926) do pomocy w pracach domowych. Ponieważ wyjazd do Afryki nie następował, a więc została wysłana jeszcze do Chmielowa (1926-1927) do dzieci ochronkowych. przez miesiąc pomagała w pracy w Jastrząbce (1927), była też w Komarnie (1927) gdzie przez dwa miesiące uczyła się garncarstwa. Pod koniec 1927 roku przyjechała do Starej Wsi już na bezpośrednie przy gotowanie do wyjazdu. Nastąpił on 24 kwietnia 1928 roku. W tym dniu. wraz z trzema innymi siostrami, pożegnała dom macierzysty, wyjechała najpierw do Krakowa, a stąd dalej. Podróż odbywała statkiem. Do Afryki przybyła w czerwcu, a we wrześniu znalazła się w Chingombe, na pierwszej misyjnej placówce, gdzie zajmowała się szyciem i wszystkimi innymi pracami, jakich wymagała potrzeba chwili, oraz chodziła do wiosek, aby mówić ludziom o Bogu. Po rocznym tu pobycie przyjechała do Kasisi (1929-1938). Głównym zajęciem siostry na tej placówce było szycie dla księży i dla dzieci szkolnych, przebywających w internacie, a później prowadzenie kursów dla kobiet i dziewcząt. I tak już było zawsze, na każdej placówce. Szycie obejmowało naprawę rzeczy starych, zniszczonych, jak również szycie nowych do noszenia od zaraz i na sprzedaż, by w ten sposób zdobyć pieniądze na utrzymanie Misji, głównie dzieci, dziewcząt internistek, będących pod opieką sióstr. Miała też na opiece dzieci szkolne, więc po lekcjach często szła z nimi do pracy w ogrodzie. Często udzielała się w kuchni w przyrządzaniu posiłków oraz opiekowała się kościołem i bielizną kościelną. Każdy kontakt z tubylcami, zajęcia z dziećmi, trzeba na misjach zamieniać w katechezę, w naukę o Bogu. W 1938 roku powróciła do Chingombe. Podjęła dawne i zwykłe dla siebie zajęcia, była również przełożoną domu. Pełniła go tylko przez rok, bo została odwołana na nowo otwartą placówkę do Katondwe (1939-1943). Zlecono jej obowiązek wychowawczyni dzieci. W 1943 roku wyjechała na leczenie do Lusaki, a po kilkutygodniowej kuracji objęła szycie i wychowawstwo dzieci w Kasisi. Po roku powróciła do Katondwe (1944-1948), gdzie tym razem otrzymała nominację na przełożoną domu. Obowiązki przełożonej, łącznie z nauką szycia i z wyjazdami do wiosek, pełniła jeszcze raz w Chingombe (1948-1954) oraz w Karenda (1954-1957), w nowo otwartym domu nowicjackim, przez rok w Johannesburgu (1957-1958) w Unii Południowo Afrykańskiej, ponownie w Karenda (1959-1961) i w Ngungu-Bwacha (1961-1964). Przez 8 miesięcy w Chingombe (1958-1959 gdzie uczyła szycia w szkole, opiekowała się kościołem i wyjeżdżała do wiosek. W 1965 roku wyjechała raz jeszcze na leczenie do Johanncsburga, a po powrocie podjęła pracę w szkole i w domu w Bacha (1966-1968), i Mumbwa (1968-1971). W 1969 roku odwiedziła Polskę. Przebywała tu trzy miesiące, odwiedziła najbliższych, odnowiła się duchowo i uczestniczyła w II sesji kapituły specjalnej. W 1971 roku ponownie zachorowała na serce, leczyła się w szpitalu w Matero, a następnie jako chora skierowana została do Kasisi (1971-1972). Po leczeniu podjęła jeszcze pracę w kuchni w Mumbwa (1972-1973), a później w Kabwe (1973-1974), gdzie łatwiej było o opiekę lekarską. Choćby ostatkiem sił chciała jeszcze pomagać upracowanym siostrom misjonarkom. W końcu już nie dawała rady przezwyciężać słabości i jako osoba chora umieszczona została najpierw w Matero (1974-1975), a po kilku miesiącach w Kasisi (1975) i tu oddała piękną duszę Bogu - po 47 latach pięknej pracy misyjnej. Zmarła na skutek miażdżycy i zapalenia płuc. Siostra Frydolina była autentyczną służebniczką, pełną ducha ofiary i gorliwości misjonarką. Kochała nową "Ojczyznę z wyroku" i jej lud, swoich czarnych braci, i dla ich dobra, dla pomnożenia chwały Bożej w Afryce poświęciła i oddała całą siebie.

Siostra zmarła

04.11.1975 roku w Kasisi - Zambia mając 74 lata

 

Siostra ŻYWIEC MARIA FAUSTYNA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

04.07.1894

05.08.1921 08.06.1924 12.01.1035 55

Placówki siostry

Faustyna ukończyła szkołę ludową. W Zgromadzeniu niemal przez wszystkie lata podejmowała pracę w kuchni. Na kilku placówkach pracowała także przy gospodarstwie. W drugim roku nowicjatu pomagała przy gospodarstwie w Korczynie (1923-1924), podobnie w Lubieniu Wielkim (1926-1927). Początkowo siostra prowadziła kuchnie raczej w dużych domach, gdzie konieczna była dobra organizacja i znajomość sztuki kulinarnej. I tak: prowadziła kuchnię w bursie w Krośnie (1924-1926), w zakładzie w Stryju (1927-1928), w Szczawnicy (1928-1926), w Strzeszycach (1930-1932). W Trzebini (1932-1933) pracowała w kuchni i przy gospodarstwie, w Chlewiskach (1933-1935) oprócz kuchni miała także zlecony obowiązek w mleczarni, w Tyliczu (1935-1936) zajmowała się kuchnią i gospodarstwem, w Jaworznie (1936-1939) przygotowywała posiłki w ochronce, w Kielcach (1939-1940) i w Mościskach (1940-1942) pracowała w kuchni i miała na opiece ogród. Od 1940 r. siostra otrzymywała dyspozycje raczej do mniejszych kuchni, gotowała przeważnie w domach sióstr w Róży (1942-1943), w Mokrzyszowie (1943-1945), w Wymysłowie (1946), gdzie pochorowała się i została wysłana na kurację i kilkumiesięczny wypoczynek do Starej Wsi. Gdy nabrała trochę sił, wróciła do swojego obowiązku i w dalszym ciągu przygotowywała posiłki siostrom: w Sokołowie (1946-1948), w Strykowie (1948-1952), w Leśnicy (1952-1964). Jako emerytka przebywała w Liskowie (1954-1957), w Muninie (1967-1960) i w Szynwałdzie (1960-1967). Choć nie miała już zleconego obowiązku na trzech ostatnich placówkach, to jednak chciała jeszcze być pożyteczna i w miarę swoich możliwości fizycznych pomagała siostrom w pracy, a najczęściej w kuchni. Bezpośrednią przyczyną zgonu była niewydolność krążenia. Siostra Faustyna zlecone jej obowiązki starała się wypełniać jak najlepiej. Była pracowita i lubiła się modlić, ale porywczy charakter często utrudniał jej kontakt i współżycie z siostrami. Zdawała sobie z tego sprawę i wkładała wiele wysiłku w urobienie swojego wnętrza. Tylko Bóg zna całą tajemnicę człowieka i tylko On znał najlepiej jej zwycięstwa i porażki życiowe. Ufała bezgranicznie w Jego wielkie miłosierdzie.

Siostra zmarła†

10.09.1976 roku w Szynwałdzie mając 82 lata
   
© "MIĘDZY NIEBEM A SZYNWAŁDEM" - Nieoficjalny serwis o Parafii N.M.P. Szkaplerznej w Szynwałdzie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2010 - 2018