Statystyki odwiedzin  

Dzisiaj: 12
Wczoraj: 13
Poprzedni tydzień: 88
Poprzedni miesiąc: 567
Ogółem: 94546

Poland 88.9%Poland
United States 6.1%United States
United Kingdom 2.5%United Kingdom
Netherlands 0.5%Netherlands
Germany 0.3%Germany
   

   

   

   

   

   

   

   

   
 
   
   

 Siostry Służebniczki Starowiejskie w Szynwałdzie

Nawiedzenie Obrazu Pana Jezusa Miłosiernego i relikwii Siostry Faustyny i Jana Pawła II. Od 23 marca w Kaplicy Sióstr Służebniczek będzie przebywał obraz Pana Jezusa Miłosiernego i relikwie Siostry Faustyny i Jana Pawła II. O godzinie 17.00 Powitanie obrazu i Msza Święta pod przewodnictwem Ks. Biskupa Stanisława Salaterskiego. Obraz będzie u sióstr prawie przez trzy tygodnie, aż do 11 kwietnia. Prywatnie przed obrazem będzie można modlić się codziennie w godzinach od 15.00 – 20.00. Siostry serdecznie zapraszają. Główna uroczystość w parafii będzie dopiero we wtorek i środę w drugim tygodniu po świętach, do czego przygotujemy się specjalnymi rekolekcjami. (2015-03-23)


Siostry Służebniczki  Starowiejskie do Szynwałdu sprowadził Ksiądz Aleksander Siemieński gdy objął parafię zaczął starania aby sprowadzić siostry Służebniczki ze Starej Wsi do Szynwałdu. Początkowo przekonywanie parafian o potrzebie sprowadzenia sióstr było trudne. Ale w końcu bogatsi gospodarze Litwinowie zdecydowali się oddać część pola na tzw. "Plebankówce" pod budowę ochronki (do dzisiaj stoi tam ochronka sióstr). Drzewo na budynek mieszkalny dała księżna Sanguszkowa, a materiał na skromne budynki ofiarowali parafianie. Ordynariusz tarnowski, biskup Ignacy Łobos pisał wówczas do ks. Siemieńskiego: "Miłą nam była wiadomość, że pokonawszy przeróżne trudności już masz mieszkanie dla sióstr Służebniczek, które w szybkim czasie przyjdą do Szynwałdu, a pobożnością, dobrym przykładem i zacną pracą będą wspomagać duszpasterza w pracy dla wiejskiego ludu. Dlatego nie tylko zatwierdzamy to Twoje postanowienie, aby te siostry w tym nowym budynku zamieszkały i na stałe przebywały, ale udzielamy im pasterskiego błogosławieństwa". Pierwsze Siostry Służebniczki przybyły do Szynwałdu w październiku 1891 roku. Były to siostry Zofia Ślusarz, Florentyna Maria Marek i Ignacja Biega. Tak więc powstał prawdopodobnie drugi dom sióstr Służebniczek w diecezji tarnowskiej. Już w pierwszych dniach siostry zostały w nocy napadnięte, w budynkach powybijano szyby a siostry musiały uciekać do sąsiadów. Zmartwiony takim "przywitaniem" ks. proboszcz napisał do Matki Generalnej w Starej Wsi przepraszając za tak haniebne zachowanie niektórych parafian. Matka odpisała spokojnie: "Niech się ksiądz proboszcz nie martwi, bo trudne początki są zadatkiem pięknej przyszłości", były to poniekąd prorocze słowa.

 Ochronka Sióstr Służebniczek Starowiejskich (fot.1)

Ochronka Sióstr Służebniczek

Starowiejskich (fot.2)

 Figura św. Józefa nad

wejściem do kaplicy (fot.3)

 Była Ochronka Sióstr Służebniczek

na Świniogórze (fot.4*)

 Nie można wykluczyć że napastnicy działali nie z własnej inicjatywy, lecz byli podburzeni a może nawet przekupieni przez żydów. Których posiadanie i wpływy w Szynwałdzie wskutek działania ks. Siemieńskiego kurczyły się coraz bardziej. Ksiądz Rogóż pisze, że żyd karczmarz w ten sposób szerzył propagandę przeciw siostrom mówiąc: "Głupie chłopy! pozwólcie księdzu na sprowadzenie tych zakonnic, to będziecie musieli je utrzymywać i dawać po ćwierci pszenicy i wozić je codziennie do kościoła za kolejką". Siostry gromadziły dzieci do lat 6 odwiedzały chorych, zbierały dziewczęta na naukę śpiewu, szycia, kroju. Ofiarność i bezinteresowna praca sióstr w ochronce i parafii pokonała jednak wkrótce wszelkie uprzedzenia. Szybko ochronka okazała się za ciasna. W 1901 roku rozpoczęły się prace nad budową większego murowanego domu który został otwarty i poświęcony 11 października 1903 roku przez biskupa Leona Wałęgę. Znalazły się w nim kaplica, ochronka i szkoła ludowa. Pierwszymi siostrami w nowym domu były: siostra F. Marek, siostra Józefa Stuligłowa, siostra Kwiryna Cholewa. W 1904 roku w ochronce otwarto klasę eksponowaną, w której uczyła siostra F. Marek. W latach 1907-1909 nastąpiła dalsza rozbudowa ochronki. Dobudowano skrzydła na Szkołę Gospodyń Wiejskich. W tak rozbudowanym domu znalazły się: ochronka, szkoła ludowa i Szkoła Gospodyń Wiejskich (fot.1-3). Ochronka opiekowała się dziećmi w wieku 3-6 lat, w czasie pracy ich rodziców. Zajęcia trwały przez cały rok kalendarzowy z przerwą na ferie świąteczne. Ochronka prowadziła w okresie letnim półkolonie. W zakładzie funkcję kapelana w czasie drugiej wojny pełnili ksiądz Aleksy Klawek, profesor UJK we Lwowie i ksiądz R. Kłonicki, profesor seminarium gnieźnieńsko - poznańskiego. Drugą placówkę dla sióstr Służebniczek w Szynwałdzie zbudował ks. Siemieński na tzw. Sinogórze, nazywanej obecnie Świniogóra (fot.4). Po wybudowaniu tam ochronki i kaplicy ks. proboszcz nazwał to miejsce Święta Góra, albo Góra Świętej Teresy. Jest to część Szynwałdu (przysiółek) położony od centrum parafii ok. 5 - 6 kilometrów, leży na pograniczu Szynwałdu, Zalasowej, Źwiernika i Łęk Górnych. Była to zaniedbana część parafii, z trudnym dostępem do kościoła a dzieci nie mogły chodzić do kościoła. Przy pomocy parafian zbudowano tam ochronkę w 1903 r. a poświęcenia dokonał Ordynariusz tarnowski biskup Leon Wałęga w 1905 roku 30 kwietnia. Od 1916 roku w trudnych warunkach siostry prowadziły również szkołę, nie mogły uczestniczyć w codziennej mszy świętej. Siostry z tej placówki prowadziły katechezę dla dzieci, opiekowały się kaplicą, niosły pomoc chorym i opiekowały się organizacjami katolickimi. W trudnym okresie siostry były okradane z produktów  żywnościowych i bardziej wartościowych przedmiotów. Matka generalna nawet myślała o zniesieniu placówki, ale miejscowi gospodarze jak również ks. proboszcz uprosili, przyrzekając lepszą opiekę i siostry pozostały. W czasie drugiej wojny światowej ukrywał się tam jezuita Jan Mikuła. Placówka została zamknięta przez zgromadzenie dopiero w październiku 1951 roku. Za czasów proboszczowania ks. Siemieńskiego do zgromadzenia Sióstr Służebniczek Starowiejskich wstąpiło 59 dziewcząt z Szynwałdu. Z tym że 15 z nich zostało później odesłane jako nie nadające się do życia zakonnego lub same opuściły zgromadzenie, 44 które pozostały poważnie zasiliły szeregi zgromadzenia. Proboszcz miał wielkie zasługi dla zgromadzenia,  więc należały mu się specjalne względy. Pisał kiedyś  ks. proboszcz: "Siostry są mi nieocenioną pomocą  we wszystkich stajenki Szynwałdzkiej, aż miło na każdym ołtarzu. Będzie im nagrodą Pan Jezus". Można zgodnie z prawdą stwierdzić, że tak duże osiągnięcia ks. Siemieńskiego w pracy duszpasterskiej i społecznej w Szynwałdzie bez ofiarnej współpracy  sióstr służebniczek  były by niemożliwe. Szczególnie odznaczyła się siostra Nepomucena która przez 35 lat była prawdziwym aniołem opiekuńczym dla proboszcza szczególnie w ostatnich latach jego niedołęstwa i choroby. W wybudowanym przez księdza Siemieńskiego domu parafialnym powstała również placówka Sióstr Służebniczek. Siostry z tej placówki opiekowały się kościołem, prowadziły sklep Kółka Rolniczego, pracowały w szkole i opiekowały się organizacjami katolickimi. W dniu 31 sierpnia 1957 roku nastąpiła likwidacja tej placówki. W październiku 1953 roku władze powiatowe przejęły własność obecnej placówki Sióstr Służebniczek na rzecz skarbu państwa, zostawiając siostrom tylko dom mieszkalny, część budynków gospodarczych i 30 arów ziemi. W latach 1957-1960 udało się im odzyskać część zabranego pola. 30 grudnia 1961 roku przedszkole sióstr zostało przejęte przez Wydział Oświaty który wynajmował od sióstr potrzebne pomieszczenia. Od 1961 r. prowadzą między innymi Dom Sióstr Emerytek. W 2004 roku 10 października odbyła się koronacja figury Matki Bożej Niepokalanej w rocznicę stuletniej obecności Sióstr Służebniczek w Szynwałdzie. W dniach 9 i 10 października 2004 roku odbyły się uroczyste obchody stulecia Domu Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej, połączone z koronacją Cudownej Figury Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej (fot.6-8). Uroczystej mszy przewodniczył i koronacji dokonał J.E. Ks. Biskup Wiktor Skworc. W uroczystościach uczestniczyła przełożona generalna Sióstr Służebniczek s. Mariola Karaś. Jedna z sióstr Waleria Benigna Rataj w lutym 2005 roku ukończyła 102 lata. Wszystkim, którzy pytają siostrę o receptę na długowieczność żartobliwie odpowiada, że zakonserwował ją rentgen, ponieważ wiele lat pracowała jako pielęgniarka w pracowni radiologicznej. Siostra Waleria w Szynwałdzie mieszka od 13 lat. Jest osobą bardzo zadowoloną z życia, podkreślając, iż to służba Bogu i ludziom daje taką radość. W 2006 w domu mieszkało 29 sióstr. Przełożoną była siostra Zofia Zasadni. Kapelanem jest ksiądz Kazimierz Grzenia.

 Dom Parafialny w którym mieściła 

się jedna z placówek

Sióstr Służebniczek (fot.5*)

Figura Matki Bożej (fot.6)

Płaskorzeźba Matki Bożej (fot.7)

 Wejście do kaplicy (fot.8)

Materiał opracowano na podstawie między innymi książek: „ŻAL MI TEGO LUDU Ks. Prałat Aleksander Siemieński 1851 - 1939, proboszcz w Szynwałdzie 1885 - 1939"„ autor: O. Stanisław Stańczyk CSsR i Dzieje Gminy Skrzyszów i okolic w zarysie", autorzy: Andrzej Niedojadło i Grzegorz Kubacki, artykuł dodany: 2010-08-12), (* fot. SZYNWAŁD 650 - lecie wsi i parafii) 


 Ochronka Sióstr Służebniczek, Szynwałd - Litwinówka

 Siostry Służebniczki,

córki Tomasza Litwina (fot.1)

 Gdy cztery córki Tomasza Litwina wstępują do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek, to wtedy jego żona przeznacza swoją ojcowiznę czyli 20 morgów pola na ich posagi. Przed wybuchem I wojny światowej do zgromadzenia wstępuje piąta córka. W czasie wojny ze względów bezpieczeństwa wszystkie nowicjuszki powróciły do swoich domów rodzinnych, jednak po przejściu frontu ta nowicjuszka nie powraca już do klasztoru. Po śmierci pierwszej żony w 1907 roku Tomasz Litwin wychodzi powtórnie za mąż i z tego małżeństwa również jego szósta córka Waleria wstępuje do zakonu. Po śmierci drugiej żony Tomasza pozostałe córki postanowiły na ojcowiźnie zbudować ochronkę. Matka generalna wyraziła zgodę na powstanie ochronki i poleciła siostrze Laurencji Litwin przystosować dom rodzinny na potrzeby ochronki. Tak więc w 1937 roku siostry Laurencja Litwin i Antonina Dźwigaj otworzyły czwartą Ochronkę Sióstr Służebniczek w Szynwałdzie. Siostry od 1938 do 1962 roku prowadziły przedszkole, posługiwały chorym w domach, prowadziły punkt dożywiania dla dzieci w czasie wojny. W 1943 roku zorganizowały kolonię dla dziewcząt z Tarnowa, były również organizowane kursy szycia i kroju dla dziewcząt. Siostry przygotowywały również dzieci do wczesnej komunii świętej, w 1953 roku przygotowały 30 dzieci z których najmłodsze miało 5 lat. W 1953 roku 2 października władze powiatowe przejęły na rzecz skarbu państwa większość własności Walerii Teofili Litwin. Siostrom pozostawiono tylko dom mieszkalny, część zabudowań gospodarczych i 30 arów ziemi. W 1957 roku udało się odzyskać część pola a w 1960 roku za pieniądze po sprzedaży części gruntów wyremontowano dom i budynki gospodarcze. W 1961 roku siostry mogły uczyć tylko 25 dzieci i dlatego po południu były organizowane katechezy dla wszystkich dzieci. W 1961 roku 30 grudnia przedszkole przeją Wydział Oświaty i prowadził tam zajęcia w wynajętych od sióstr pomieszczeniach. W 1967 roku placówka Sióstr Służebniczek na Litwinówce decyzją przełożonych została zamknięta.

(materiał opracowano na podstawie książki "SZYNWAŁD 650 - lecie dziejów wsi i parafii")


 Siostry Służebniczki pochodzące z Szynwałdu (rok wstąpienia 1894-1903)

Siostra KANTOR KATARZYNA MAKSYMA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

22.11.1874

05.1894 __ 07.08.1912 22

Placówki siostry

Zmarła na gruźlicę płuc

Siostra zmarła†

06.10.1916 r. w Piskorowicach pow. Jarosław mając 42 lata

Siostra DUMARA ANNA ZENOBIA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

26.10.1879

30. 03. 1895 20. 01.1897 __ 2

Placówki siostry

S. Zenobia wstąpiła do Zgromadzenia Służebniczek w bardzo młodym wieku, bo liczyła zaledwie 15 lat. W nowicjacie zachorowała na gruźlicę płuc. Matka jej przyjechała po nią ze względu na możliwość szybszego wyleczenia jej, ale chora prosiła, by pozostawiono ją w domu zakonnym, bo - jak mówiła - woli tam umierać, aniżeli poza nim żyć. Złożyła I śluby i w zgromadzeniu służyła 2 lata.

Siostra zmarła†

25. 01. 1897 roku w Starej Wsi mając 18 lat

Siostra ZIĘBA BARBARA SCHOLASTYKA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

6.12.1876

30.03.1895 02.07.1896 __ 1

Placówki siostry

Siostra Scholastyka w nowicjacie zachorowała na tyfus. Ze względu na słabe serce nie uratowano jej życia. Przed śmiercią, w obecności kapłana i sióstr odmówiła formułę ślubów zakonnych. Przy ostatnim słowie Amen zamknęło oczy i żyć przestała.

Siostra zmarła†

02.07.1896 roku w Starej Wsi mając 20 lat

Siostra ZIĘBA HELENA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

09.08.1897

20.04.1896 __ __ 1

Placówki siostry

Siostra Helena była sierotą, od najmłodszych lat wychowywała się u Sióstr Służebniczek w Szynwałdzie. W 17 roku życia rozpoczęła nowicjat w Starej Wsi. lecz wkrótce potem zachorowała na gruźlicę płuc. Mimo leczenia nie nastąpiła poprawa a choroba szybko postępowała i siostra Helena zupełnie przytomnie, z modlitwą na ustach przeszła do wieczności.

Siostra zmarła†

10.03.1897 roku w Starej Wsi mając 18 lat

 Siostra HETMAN WIKTORIA EDWINA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

14.12.1878

01. 06.1897  __ 29. 05.1914 56

Placówki siostry

Jako nowicjuszka II roku s. Edwina pracowała w szwalni konwiktorskiej oo. Jezuitów w Chyrowie (1898-1900). Następnie prowadziła ochronkę: w Woli Justowskiej (1900-1901), w Spytkowicach (1901-1903), w Pruchniku (1904-1905), w Krakowie - Olszy (1905-1907). w Pisrnch (908-1913), w Tyliczu (1913-1914) i przez kilka miesięcy 1914 roku w Rzezawie. Pod koniec 1914 roku przez kilka miesięcy pracowała w Czechach, po czym wróciła do Rzezawy. Przez kilkanaście lat była przełożona domu: w Rzezawie (1915-1918), w Brniu (1918-1925) i w Czarnym Dunajcu (1925-1926). Obsługiwała potem chorych i prowadziła ochronkę w Osieku (1926-1931), następnie obsługiwała chorych w domu starców w Tarnopolu (1931-1933) i również w Tarnopolu, ale w zakładzie sierot pracowała w pralni zakładowej (1933-1945). Od 1945 roku prowadziła kuchnię w Sanoku (1945-1946), potem w Wilczkowicach (1946-1948), w Rudnej (1948-1950). w Skawinie1950-1952) i w Świątnikach (1952-1953). Na tej ostatniej placówce s. Edwina była już chora. Chętnie jednak pomagała siostrze w kuchni. Gdy siły jej słabły, pozostawała stale w łóżku. Jak zawsze celowała w zakonnym posłuszeństwie, była cicha i rozmodlona. Do końca pamiętała o potrzebach Kościoła, Ojczyzny, Zgromadzenia i to w żarliwej modlitwie przedkładała Bogu.

Siostra zmarła†

14. 02. 1953 roku w Świątnikach Górnych pow. Kraków mając 75 lat

Siostra LITWIN KATARZYNA FELICJA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

28.09.1883

07.12.1899 __ 09.05.1913 47

Placówki siostry

Siostra Felicja pochodziła z licznej religijnej i zamożnej rodziny. Miała 5 rodzonych i jedną przyrodnią siostrę i dwóch braci. Pięć jej sióstr wstąpiło do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek. Pierwszą placówką siostry Felicji była Poręba Żegoty. Pomagała w pracy w kuchni i przygotowywała się do profesji zakonnej (1901-1902), następnie odbyła praktykę w kuchni i posługiwaniu chorym w Szczucinie (1902-1906). W tym okresie 26 czerwca 1903 r. złożyła profesje zakonną. W latach 1906-1907 pracowała w kuchni i obsługiwała chorych w Kańczudze, a od 1907 do 1908 roku opiekowała się swoją chorą matką. Następnie po kilkutygodniowym wypoczynku w Starej Wsi siostra Felicja objęła pracę przy kościele a zarazem i opiekę nad chorymi w Podkamieniu (1908-1912, 1913-1922). W tym drugim okresie pełniła obowiązki przełożonej i organistki. Od 1912 do 1913 roku opiekowała się chorymi w Złoczowie. Następnie pełniła obowiązki przełożonej domu i organistki przez kilka miesięcy w Woli Rzędzińskiej potem w Zakopanem - Olczy (1922-1924). Od 1924 do 1926 roku pełniła obowiązki socjuszki mistrzyni nowicjatu, prowadziła chór i grała podczas nabożeństw w kaplicy. Następnie przeniesiono siostrę do Kochawiny na stanowisko organistki (1926 - 1940). W okresie okupacji niemieckiej siostra Felicja przebywała przez kilka miesięcy od 27 kwietnia 1940 r. w Kalwarii Zebrzydowskiej, w Uściu Solnym i znowu w Kalwarii i w Orzechówce, po czym 4 grudnia 1941 roku wróciła do Kochawiny. 14 listopada 1945 roku wraz z innymi siostrami wyjechała do Starej Wsi, ale już ciężko chora na nerki, gruźlicę kości i serce. Wśród cierpień fizycznych była do końca życia zjednoczona z Bogiem. Siostra Felicja miała wesołe i pogodne usposobienie. Kochała młodzież uczyła śpiewu i grała na organach. Była wierna swemu powołaniu. Odznaczała się obowiązkowością i pracowitością a także chętnie służyła innym, świadcząc drobne posługi.

Siostra zmarła†

09.03.1946 roku w Starej Wsi mając 63 lata

Siostra ŚRUTEK ELŻBIETA TAIDA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

26.10.1882

16.11.1900 21.12.1900 08.06.1913 58

Placówki siostry

Siostra Taida przed wstąpieniem do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek ukończyła szkołę ludową i kurs robótek ręcznych u sióstr służebniczek. Jako nowicjuszka drugiego roku pomagała w pracy przy dzieciach ochronkowych: w Zabierzowie, i w Pisarach (1902-1903) i w Chrzanowie (1903-1904). Po złożeniu 17 maja 1904 roku pierwszej profesji zakonnej prowadziła samodzielnie ochronkę: w Skawinie (1904-1905), w Porąbce Uszewskiej (1905-1907), w Szczucinie (1907-1909), w Rudnej (1909-1910), w Sieniawie (1910 -1911) i w Sanoku (1911-1913). Na tej ostatniej placówce od roku 1912 pełniła także obowiązki przełożonej domu. Obowiązki przełożonej domu spełniała potem w Muszynie (1913-1917), w Krakowie przy ul. Krupniczej (1917-1918), w Odrzykoniu (1918-1919), w seminarium duchownym w Częstochowie (1919-1921), w Łodzi w seminarium duchownym (1921 - 1926), w szpitalu w Drohobyczu (1926-1927), w szpitalu w Gorlicach (1927-1932), w Zakopanem "Księżówka" (1932-1933) i znowu w Gorlicach (1933 - 1968). W roku 1950 została zwolniona z obowiązków, opuściła służbowe mieszkanie w szpitalu i przebywała do końca życia w prywatnym mieszkaniu sióstr. Od 1956 r. nie pełniła już obowiązków przełożonej ze względu na postępującą u niej sklerozę, zanik pamięci a często i świadomości. Zmarła na zapalenie płuc. Siostra Taida pełniła obowiązki sumiennie, z przekonaniem, że przez to spełnia wolę Bożą. Wnosiła w otoczenie dużo pogody, radości. Umiała własnym przykładem zachęcić innych do służby bliźnim. Miała dobre, współczujące serce, zwłaszcza dla chorych i tymi najchętniej się opiekowała. Dla sióstr była dobrą matką i przewodniczką, dlatego z ich strony doznawała wiele dobroci w chwilach dla siebie trudnych, szczególnie w ostatniej chorobie.

Siostra zmarła†

15.11.1958 roku w Gorlicach mając 76 lat
Siostra MAZUR AGNIESZKA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

05.08.1885

06.11.1903 08.12.1903 01.02.1905 2

Placówki siostry

Siostra Agnieszka wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek po ukończeniu szkoły ludowej. W nowicjacie zachorowała na gruźlicę płuc. Na kilka dni przed śmiercią złożyła śluby zakonne. Tak przygotowana odeszła do wieczności. Siostra Agnieszka w swojej ostatniej, ciężkiej chorobie zadziwiała otoczenie cierpliwością i pogodnym przyjmowaniem z ręki Bożej wszelkich cierpień.

Siostra zmarła†

04.02.1905 roku w Starej Wsi mając 20 lat

Siostra KANTOR MARIANNA KASYLDA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

29.10.1885

9. 01.1903 __ 16.07.1909 9

Placówki siostry

Po ukończeniu nowicjatu s. Kasylda uczyła się prywatnie i 31 maja 1906 roku złożyła w Tarnowie egzamin z zakresu III klasy szkoły wydziałowej. W 3 lata później złożyła egzamin dojrzałości w seminarium nauczycielskim w Przemyślu. Następnie podjęła pracę nauczycielki w państwowej szkole ludowej w Sniatynce w powiecie drohobyckim. W kilka lat później zachorowała na gruźlicę płuc. W ostatnim stadium choroby wyjechała do domu macierzystego i tam zmarła.

Siostra zmarła†

22.02.1912 roku w Starej Wsi pow. Brzozów mając 27 lat

Siostra MAZUR MARIA RÓŻA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

20.09.1886

09.01.1903 29.09.1906 26.07.1918 74

Placówki siostry

Siostra Róża pochodziła z rodziny głęboko religijnej, a przez matkę została starannie wychowana. Już w II roku nowicjatu została wysłana do Łańcuta (1903 - 1905), gdzie u sióstr boromeuszek uczęszczała przez dwa lata do szkoły wydziałowej. Przez następne 2 lata uczyła się prywatnie i w roku 1907 złożyła przed państwową Komisją w Zaleszczykach egzamin dojrzałości Seminarium Nauczycielskiego. Zaraz po zdaniu egzaminu otrzymała posadę nauczycielską w Białokrynicy (1907 - 1912). Następnie pracowała w Starej Wsi koło Drohobycza (1912 -1921), z tym, że podczas I wojny światowej pielęgnowała chorych w szpitalu wojskowym, potem podjęła pracę w Czarnej (1921 - 1924). W roku 1924 wróciła do Białokrynicy i pracowała tam przez długie lata. Usunięta w 1940 roku z posady nauczycielskiej, mieszkając nadal w Białokrynicy, prowadziła tajne nauczanie w Brzeżanach, obsługiwała kościół i pracowała przy gospodarstwie. Gdy było niebezpiecznie, przeniosła się na kilka miesięcy do Brzeżan. W roku 1944 siostra Róża wybrała się na Zachód i przybyła do Szynwałdu. Tutaj zatrzymała się w domu na Litwinówce i w roku 1945 podjęła pracę w szkole powszechnej, uczyła do roku 1948. Po zwolnieniu uczyła religii do roku 1961. W latach (1955 - 1961 i 1962 - 1963) pełniła obowiązki przełożonej. Potem już jako emerytka - przebywała do roku 1967 pomagając w pracach polowych. W roku 1967 przeniesiona została do domu sióstr emerytek w Szynwałdzie i tam przebywała do śmierci, która była skutkiem ogólnej miażdżycy. Siostra Róża grała też w kościołach: w Białokrynicy, Starej Wsi i w Czarnej. U siosrty Róży wybijały się cnoty prawdziwej służebniczki. Siostra była prosta, szczera, zjednoczona z Bogiem, pracowita. Jako nauczycielka wywiązywała się jak najlepiej ze swoich obowiązków zawodowych w uznaniu czego od władz świeckich otrzymała odznaczenie najpierw Krzyż brązowy, potem srebrny. Prowadziła też bezinteresownie wieczorowe kursy dla dorosłych, za co otrzymywała rok rocznie podziękowania. Cenili ją bardzo mieszkańcy Białokrynicy - jak świadczy o tym list jednego z jej byłych uczniów, napisany do siostry przełożonej domu w Szynwałdzie po śmierci siostry Róży: "Dziś z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że była to osobowość nieprzeciętna. Wytrwałość we wszystkich poczynaniach, a przy tym skromność i świętość czyniły ją godną czci i szacunku. Byliśmy jej wdzięczni za to, czego nas uczyła, a szczególnie za to, że tak umiejętnie wszczepiała w nasze serca miłość do Najświętszego Serca Jezusowego i do Kościoła. Była to jej trudna i mozolna praca, ale ta praca nie poszła na marne". Taka była siostra Róża. A gdy już nie mogła pracować, to modliła się dużo i spokojnie przygotowywała się do odejścia - wdzięczna Bogu za łaski, jakie były jej udziałem.

Siostra zmarła†

21.06.1976 roku w Szynwałdzie mając 90 lat

 Siostry Służebniczki pochodzące z Szynwałdu (rok wstąpienia 1904-1910)

Siostra LITWIN ANNA LAURENCJA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

08.11.1886

10.06.1904 25.06.1904 09.06.1919 58

Placówki siostry

Siostra Anna miała już w Zgromadzeniu Sióstr Służebniczek swoją siostrę, a niedługo miały pójść w ich ślady jeszcze 4 siostry i jedna przyrodnia. W II roku nowicjatu siostra przygotowywała się do egzaminu freblowskicgo w Szynwałdzie i w Orzechówce (1905-1906). Egzamin ten złożyła w Krakowie w roku 1906. I profesję zakonną złożyła 5 września 1906 roku. Pracowała następnie jako ochroniarka w Staromieściu (1906 - 1907), potem w zakładzie sierot jako wychowawczyni w Borku (1907-1916) i znowu w charakterze ochroniarki w Szczucinie (1916 - 1917) i w Skawinie (1917-1918). Przez kilka następnych lat pełniła obowiązki wychowawczyni sierot w zakładach w Krzeszowicach (1918-1919), potem w Turkowicach (1919-1921) i przez kilka miesięcy w Tarnopolu. W roku 1921 przez 3 miesiące prowadziła ochronkę w Podkamieniu i przez kilka miesięcy opiekowała się dziećmi w zakładzie sierot we Lwowie. Po kilkutygodniowej kuracji w Dublanach siostra objęła pracę wychowawczyni w Turko- wicach 91922-1923), po czym została przeniesiona do Krakowa, do zakładu sierot przy ul. Emaus. Pełniła tam obowiązki przełożonej domu (1923-1932). Następnie pracowała jako przełożona: w Birczy (1932-1935), w Mokrzyszowic (1935-1937), w Szynwałdzie w domu "Litwinówka" (1937-1938), w Uściu Solnym (1938 - 1950) i w Szczucinie (1950-1953). Z powodu cukrzycy wyjechała do Krynicy, gdzie miała możliwości leczenia się i odpoczynku (1953-1955), potem przebywała w Bachorzu (1955-1956) a od 10 grudnia 1956 roku w domu macierzystym. Po kilku miesiącach wróciła do Krynicy. W roku 1957 wyjechała do Szynwałdu. Zakończyła życie na skutek paraliżu. Siostra z domu rodzinnego wyniosła podstawy religijnego wychowania, a w życiu zakonnym pogłębiała je i udoskonalała. W duchu posłuszeństwa zakonnego podejmowała prace jej zlecane, poświęcając im wszystkie swoje siły i zdolności.

Siostra zmarła†

1962 roku w Szynwałdzie mając 76 lat

Siostra SMOLEŃ MARIA LIDIA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

28.09.1889

19.06.1904 18.07.1906 26.07.1918 63

Placówki siostry

Przed wstąpieniem do Zgromadzenia siostra Lidia uczyła się prywatnie, a uczył ją ks. prałat Siemieński i siostra Florentyna Marek. Po ukończeniu nauki zdała egzamin w 3 - letniej szkole wydziałowej w Tarnowie. W drugim roku nowicjatu pomagała w ochronce w Szynwałdzie (1905-1906) i sama się uczyła, a po złożeniu pierwszych ślubów została skierowana do Przemyśla (1906-1908), gdzie po odpowiednim, także prywatnym, przygotowaniu - jako eksternistka złożyła egzamin dojrzałości w Seminarium Nauczycielskim. Po maturze otrzymała posadę w Bogoniowicach (1908-1923), a następnie w Krzeczowie (1923-1943), gdzie była kierowniczką szkoły i przez kilka lat przełożoną we wspólnocie sióstr. Po historycznej pacyfikacji Krzeczowa i po kilkutygodniowym pobycie w więzieniu w Zakopanem i w Krakowie, została wywieziona - razem z siostrą Cypriana Babiak do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Tutaj pracowała jeszcze do roku 1949 jako nauczycielka szkoły powszechnej, a zwolniona z pracy przez władze szkolne, uczyła religii w Krzeczowie i w Lubieniu (1949-1956). W latach 1949-1955 pełniła obowiązki przełożonej domu. Przez 3 miesiące wypoczywała w Ujeździe, potem przebywała w Domu sióstr emerytek w Liskowie (1956-1957), i znowu przez kilka miesięcy uczyła religii w Zgorzelcu (1957). Jako emerytka pomagała w pracach domowych w Liskowie (1957-1959), a przez kilka miesięcy prowadziła księgowość przedszkola w Kłodnicy (1957). Ostatnie lata z kilkumiesięczną przerwą pobytu w Staniątkach spędziła w Łętowni (1959-1967). Siostra Lidia, jako uczennica i jako nauczycielka, wykazywała wielkie zdolności. Przygotowana wszechstronnie, dobrze wypełniała swoje obowiązki. Nie ograniczała się jednak tylko do sali szkolnej, lecz prowadziła oświatę pozaszkolną. Prowadziła też stowarzyszenia religijne i społeczne, urządzała imprezy, uczyła śpiewu i robót, doradzała mieszkańcom w ich różnych trudnych okolicznościach życiowych. Mieszkańcy darzyli siostrę pełnym zaufaniem, przychodzili do szkoły ze swoimi problemami. Samorzutnie też zgłaszali się do pracy u sióstr. Siostra znała prawie wszystkich po imieniu, interesowała się tym, co ich cieszy i boli. Ludzie mogli zawsze liczyć na jej pomoc. Także w Oświęcimiu siostra Lidia z poświęceniem pracowała przy chorych więźniarkach, podtrzymywała ich na duchu, modliła się z nimi, dzieliła tym co otrzymała w przesyłkach. We wspólnocie siostrzanej była kochana. Prawa i życzliwa, wierna ślubom i przepisom Konstytucji, jako przełożona dbająca o życie wewnętrzne powierzonych jej sióstr, dla siebie nie wymagająca. Jeszcze jako emerytka pomagała, w czym mogła, do końca czynna, delikatna, a przede wszystkim - rozmodlona. Zmarła na schorzenie serca i nadciśnienie.

Siostra zmarła†

11.09.1967 roku w Łętowni mając 78 lat
Siostra ZIĘBA TEKLA BARBARA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Ponowiła śluby

W zgromadzeniu lat

22.09.1886

10.06.1904 __ 7.08.1912 11

Placówki siostry

Siostra Barbara po ukończeniu nowicjatu uczyła się prywatnie w Przemyślu, przerabiając materiał z zakresu seminarium nauczycielskiego. 26 maja 1908 roku złożyła egzamin dojrzałości. Tegoż jeszcze roku została zaangażowana jako tymczasowa nauczycielka w dwu klasowej szkole ludowej, państwowej w Tyliczu. Po trzyletniej praktyce szkolnej złożyła egzamin kwalifikacyjny i uzyskała patent na stałą już nauczycielkę. Z dniem 1 lutego 1913 roku została przeniesiona do jedno klasowej szkoły ludowej w Czarnej powiat Pilzno.

Siostra zmarła†

03.06.1915 roku w Czarnej mając 29 lat

Siostra CZARNIK MARIA KOLETA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

16.12.1886

18.06.1904 25.06.1904 2.11.1919 39

Placówki siostry

Ażeby zdobyć kwalifikacje do zawodu nauczycielskiego, s. Kołeta w II roku nowicjatu z kilku siostrami prywatnie uczyła się najpierw w Kołomyi (1905-1906), potem w Starej Wsi i w Przemyślu (1906-1908). Po złożeniu 1 lipca 1908 roku egzaminu dojrzałości w Przemyślu objęła pracę nauczycielki w Grodzisku (1908-1020) potem w Żdżarach (1920 -1925) i w Lubieniu Wielkim (1925-1941). Na wszystkich tych placówkach warunki pod każdym względem były trudne, szczególnie w Żdżarach, gdzie nie było w pobliżu kościoła. W czasie II wojny światowej, usunięta ze szkoły a następnie i z domu - s. Koleta wyjechała do Szynwałdu. Częściowo przebywała u rodziny a także w domu sióstr w zakładzie (1941-1943). Od 1943 roku do końca życia mieszkała w domu macierzystym. Siostra Kołeta była dobrą nauczycielką. Kochała dzieci i wychowywała je w duchu religijnym i patriotycznym. W szkole prowadziła Krucjatę Eucharystyczną. Pracowała również nad młodzieżą w Akcji Katolickiej.

Siostra zmarła†

26. 01. 1944 roku w Starej Wsi mając 57 lat

 Siostra LITWIN ZOFIA CECYLIA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

5.05.1890

27.08.1907 18.12.1907 23.09.1921 50

Placówki siostry

Zofia (imię używane) w 17 roku poświeciła się Bogu w Zgromadzeniu Sióstr Służebniczek, gdzie były już jej dwie siostry. Pochodziła z zamożnej rodziny. W drugim roku nowicjatu została wysłana na placówkę do Rymanowa. Pomagała w pracy przy dzieciach ochronkowych i obsługiwała kościół (1909-1913). W tym czasie 25 września 1910 roku złożyła I śluby zakonne. Z Rymanowa wyjechała do Podhorzec i tam zastała ją I wojna światowa (1913-1914). Wtedy przeniesiono ją do Podkamienia, gdzie pracowała jej starsza siostra, siostra Felicja. Uczyła się tam muzyki organowej i obsługiwała kościół (1914-1918). Następnie, ze względu na dobre, górskie powietrze wysłano siostrę Zofię do Kalwarii Zebrzydowskiej. Obsługiwała kościół parafialny, prowadziła chór kościelny i pracownię sztucznych kwiatów (1918-1920). W roku 1920 otrzymała przeniesienie do Koropca, gdzie zajęła się pracą w ochronce i obsługą kościoła. Po 2 latach wyjechała do Kochawiny na stanowisko organistki (1922-1926). Przez następne 6 lat od 1926 do 1932 roku pełniła obowiązki socjuszki mistrzyni w Starej Wsi, uczyła śpiewu i grała w kaplicy. Od 7 czerwca 1932 roku przez 24 lata pełniła obowiązki przełożonej domu w Kalwarii Zebrzydowskiej, a równocześnie i obowiązki organistki. Siostry wykonywały sztuczne kwiaty, sprzedawały też dewocjonalia pątnikom. W roku 1956 na skutek wygaśnięcia kadencji została zwolniona z urzędu przełożonej domu. Siostra Zofia od dłuższego czasu chorowała na astmę i reumatyzm. W pierwszych dniach sierpnia zachorowała na zapalenie płuc, które stało się przyczyną jej śmierci. Siostra miała wielkie nabożeństwo do Matki Najświętszej, toteż w ciągu pobytu w Kalwarii, bez względu na pogodę, codziennie raniutko spieszyła na górkę do klasztoru oo. bernardynów, by pomodlić się przed cudownym obrazem Matki Boskiej, a następnie pośpiesznie wracała do kościoła parafialnego, by tam pełnić obowiązki organistki. Życie zakonne zawsze ją pociągało, a służba Niepokalanej była jej ideałem. Śpiewem i muzyką przyczyniała się do chwały Bożej. Dla sióstr była wzorową przewodniczką, wyrozumiałą i kochającą. Przykładem własnej pobożności, pracowitości i prostoty zachęcała do życia cnotliwego.

Siostra zmarła†

13.08.1957 roku w Kalwarii Zebrzydowskie mając 67 lat

Siostra KOŁODZIEJ ANNA BARBARA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

30.05.1890

07.08.1908 14.11.1908 23.09.1921 41

Placówki siostry

Siostra Barbara używała imienia Stanisława za pozwoleniem przełożonej generalnej Matki Leony. Całe prawie życie zakonne spędziła na pracy wśród dzieci i młodzieży. Prowadziła ochronkę w Chorkówce (1910-1916, 1917-1920) i w Chrzanowie (1916-1917). Następnie siostra Stanisława prowadziła ochronkę w Świątnikach (1920-1922) i w Sieniawie (1922-1923). W roku 1923 po raz już trzeci wyjechała do Chorkówki, lecz tym razem jako przełożona domu (1923-1029). Następnie pełniła te same obowiązki: w Starym Samborze (1929 1930). W Borysławiu w zakładzie sierot (1930-1938) i w Krakowie Czerwonym Prądniku w zakładzie sierot (1918-1946). Podczas okupacji niemieckiej zakład ten został przeniesiony do Starej Wsi. Po okupacji siostry wraz z dziećmi wróciły do Krakowa. Ponieważ stan zdrowia siostry wymagał większego odpoczynku przeniesiono siostrę na równorzędne stanowisko, ale mniej odpowiedzialne do Łańcuta (1946-1948). W tym czasie leczyła się w Szczawnicy. Badania lekarskie stwierdziły u niej raka. Siostrę Stanisławę przeniesiono do Szynwałdu gdzie miała zapewnioną opiekę duchową i tutaj zmarła. Siostra Stanisława wierna powołaniu, pełniła na codzień wolę Bożą w pracy nad młodzieżą i dziatwą, szczególnie sierocą, a pełniła ją z poświęceniem i umiłowaniem.

Siostra zmarła†

09.07.1949 roku w Szynwałdzie mając 59 lat

Siostra LITWIN AGNIESZKA GERTRUDA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

19.03.1892

12.09.1908 11.10.1912 23.07.1924 57

Placówki siostry

Siostra Gertruda pochodziła z wielodzietnej i bardzo religijnej rodziny. Od dzieciństwa patrzyła na budujący przykład cnotliwego życia ojca i matki. W takiej rodzinie zrodziło się aż 6 powołań do Zgromadzenia sióstr służebniczek, w tym i siostry Gertrudy. Gertruda, będąc jeszcze przy rodzicach, ukończyła szkołę ludową, a w Zgromadzeniu uczyła się różnych kursów wychowawczych, katechetycznych i zdobyła umiejętność gry na organach. Całe więc życie zakonne upłynęło siostrze na zajęciach odpowiednich do przygotowania: przy dzieciach, przy młodzieży i w kościele. Początkowo uczyła dzieci Ochronkowe. Jako nowicjuszka II roku wyjechała najpierw do Krościenka Wyżnego (1910-1912), następnie przez 2 miesiące była w Niżniowie (1912) i przez 3 miesiące w Chmielowie (1912). Jesienią, po złożeniu I ślubów, skierowana została do Przemyśla (1912-1913) na przygotowania do egzaminu freblowskiego, a później w Gliniku Mariampolskim. (1913-1915) uczyła dzieci i młodzież śpiewu. W Obertynie (1915-1917) pełniła funkcję organistki w kościele parafialnym i pomagała przy gospodarstwie. W 1917 r. zlecono siostrze obowiązek wychowawczyni w nowo powstałym zakładzie w Woli Justowskiej (1917- 1926), skąd dojeżdżała też do Krakowa (1924) na kurs katechetyczny. Jednak w dalszym życiu nie była katechetką lecz organistką, a przy tym spełniała różne inne obowiązki. Tak było na następnej placówce w Krynicy, gdzie przebywała od 1926 do 1959 roku. Najpierw była tu organistką w kościele parafialnym, uczyła dzieci i prowadziła młodzież, później doszła jej obsługa kościoła oraz gości w okresie sezonu (1929-1933). W 1929 r. jeździła do Warszawy na kurs wychowawczy, po którym uzyskała patent. W Krynicy zlecono siostrze również obowiązki przełożonej domu i pełniła je (za dyspensą) od 1933 do 1959 roku z dwuletnią przerwą (1947-1949), w czasie której przebywała we Wrocławiu - Leśnicy, będąc tam również przełożoną i intendentką. Po powrocie z Wrocławia przełożeństwo w Krynicy - Ochronce było głównym i niemal jedynym jej obowiązkiem (1949-1959); tylko w niedziele i święta pomagała siostrze organistce, która w tych dniach musiała obsłużyć 2 kościoły - w Krynicy i w Słotowinach - oraz kaplicę w ochronce. Po skończonej kadencji przez kilka miesięcy przebywała na dłuższym wypoczynku w Rzezawie (1959-1960), gdzie obowiązki przełożonej pełniła jej rodzona siostra i tu także pomagała trochę w różnych pracach. Raz jeszcze zlecono siostrze przełożeństwo, tym razem na małej placówce z półpubliczną kaplicą w Pełkiniach - Wygarkach. Sprawowała je, łącznie z funkcją organistki, przez 3 lata (1960-1963). Po skończonej kadencji nie wyjechała z Pełkiń, ale pozostała tam nadal jako organistka i jako "prawa ręka" siostry przełożonej, pomagając jej w prowadzeniu kancelarii domowej i kaplicznej (1963-1965). Chociaż była już słaba fizycznie, bo i wiek ją do tego upoważniał, nigdy nie pozostawała bezczynna - do ostatka spełniała swoje obowiązki i dużo się modliła. Wieczorem 13 kwietnia 1965 r. gwałtowny ból w klatce piersiowej był pierwszym sygnałem Bożego wezwania. Dzięki natychmiastowej pomocy lekarskiej ból ustąpił, lecz siostra spodziewając się odejścia z tej ziemi poprosiła o sakrament chorych i tak przygotowana na spotkanie z Panem odeszła do Niego cichutko żegnana przez współsiostry i wszystkich, którzy ją znali. Zakończyła ziemską wędrówkę siostra, która swoim uśmiechem, życzliwym słowem i współczuciem, a przede wszystkim modlitwą i pełną poświęcenia pracą, tak wiele dobrego uczyniła dla bliźnich i dla Kościoła. Siostra Gertruda była dobrą zakonnicą i dobrą przełożoną. Cechowała ją delikatność w obejściu i troskliwość o dobro duchowe i materialne sióstr powierzonych jej pieczy. Lubiła im sprawiać drobne przyjemności Jako wychowawczyni sierot odznaczała się specjalnym taktem pedagogicznym była im matką i ukształtowała ich charaktery. Dzieci kochały ją, a na pytanie, kim chciałyby być, gdy dorosną, odpowiadały w dziecięcej szczerości: "siostrą Gertrudą". Kryniczanie z księdzem proboszczem na czele, byli wdzięczni za olbrzymi wkład i wszechstronną pomoc. Siostrę Gertrudy w ich parafianie zapragnęli mieć ją pośród siebie także po śmierci. Staraniem Księdza Dziekana ciało siostry zostało przewiezione do Krynicy i złożone wśród licznie zgromadzonego ludu na tamtejszym cmentarzu. Dobry Bóg spełnia nawet ciche pragnienia tych, którzy Go miłują i wiernie Mu służą. Siostra Gertruda nie chciała spoczywać na cmentarzu w Pełkiniach i modliła się też o nagłą, ale spodziewaną śmierć.

Siostra zmarła†

15.04.1965 roku w Pełkiniach - Wygarkach mając 73 lata

Siostra LASKA MARIA SYDONIA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

15.04.1892

13.08.1910 21.11.1910 23.07.1924 35

Placówki siostry

Siostra Sydonia wstąpiła do Zgromadzenia Siustr służebniczek po ukończeniu szkoły ludowej i rocznej szkoły rolniczej w Szynwałdzie. Jako nowicjuszka II roku pomagała w pracy w ochronce w Kamionce Strumiłowej (1911-1912), a następnie uczyła się w Przemyślu (1912-1914). W tym czasie 24 września 1913 roku złożyła I profesję zakonną. Po wybuchu I wojny światowej jak wiele innych sióstr zaangażowano do pracy pielęgniarskiej w wojskowych szpitalach polowych. Pracowała między innymi na Węgrzech (1914-1915). Zwolnioną z pracy w szpitalu zatrzymano w Czechach, gdzie w miejscowości Choceń przebywali uchodźcy z Polski, zgrupowani w oddzielnych barakach. Siostra Sydonia otrzymała pracę wychowawczyni w sierocińcu (1915-1917). Po powrocie do kraju pracowała w charakterze wychowawczyni w Andrychowie (1917-1918), potem przebywała po kilka miesięcy w domu macierzystym i w Przemyślu, a od 1918 do 1919 roku zastępowała siostrę nauczycielkę w szkole ludowej w Żdżarach. W roku 1919 otrzymała nominację na stanowisko socjuszki mistrzyni nowicjatu (1919-1924). Miała dobre podejście do młodzieży. Od roku 1924 pełniła obowiązki przełożonej we Lwowie przy ul. Złota 10 (1924-1927), potem w Kielcach, również w zakładzie sierot (1927-1936) i w Zawierciu (1936-1945). W roku 1945 została przez lekarza skierowana do szpitala w Krakowie. Podejrzewano raka żołądka. W kilka dni po operacji przeniosła się do wieczności. Siostra Sydonia to jedna z bardzo ofiarnych i dobrych sióstr "Wszystko dla ubogich" - to hasło było dla niej jakby nakazem.

Siostra zmarła†

31.08.1945 roku w Krakowie mając 53 lata

Siostra PLEBANEK ZOFIA ALFREDA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

26.03.1889

16.09.1910 21.11.1910 12.10.1923 35

Placówki siostry

Siostra Alfreda wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek po ukończeniu szkoły ludowej i rocznej gospodarczej w Szynwałdzie. Od drugiego roku nowicjatu pracowała w kuchni szpitalnej w Drohobyczu. Początkowo tylko pomagała, a po złożeniu piewszych ślubów zakonnych 9 maja 1913 roku pracowała już samodzielnie (1911-1917). Następnie prowadziła kuchnię: w Nadybach (1917-1918, 1032-1934), w Borysławiu (1918-1922), w Brzesku Nowym (1922-1923), w szpitalu w Będzinie (1923-1927) i w Łaźniewie (1927-1928). Przez kilka następnych miesięcy leczyła się. Najpierw w Szynwałdzie, potem w szpitalu w Drohobyczu i w Starej Wsi koło Drohobycza. W roku 1929 przez kilka miesięcy pracowała w kuchni w Siewierzu, a w roku 1930 przez 2 miesiące pełniła obowiązki przełożonej domu w ochronce w Tarnobrzegu. W tym samym jeszcze roku przeprowadziła z dziewczętami kurs gotowania w Zabierzowie, po czym prowadziła kuchnie: w Bolechowie (1930-1931) i w Kolonii Polskiej (1931-1932). Od roku 1934 do 1936 obsługiwała chorych w Hołodówce i znowu pracowała w kuchni: w Miechowie (1936-1938), w Lublinie (1938-1942) i w Pruchniku (1942- 1943). Będąc jeszcze w Lublinie, spadła ze schodów i złamała trzy żebra. Odtąd pomimo leczenia się w szpitalu w Gorlicach stale odczuwała ból. Przez pół roku przebywała w Starej Wsi potem w Chyszowie u swojej siostry przez kilka miesięcy i u drugiej siostry w Kolbuszowej. Od 3 maja 1944 roku przebywała w Starej Wsi zmarła z powodu gruźlicy.

Siostra zmarła†

19.05.1945 roku w Starej Wsi mając 56 lat

Siostry Służebniczki pochodzące z Szynwałdu (rok wstąpienia 1913-1921)

Siostra ROBAK ZOFIA KASYLDA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

02.05.1896

6.11.1913 04.07.1917 12.10.1926  

Placówki siostry

Siostra Kasylda wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek w Starej Wsi z ukończoną szkołą ludową i z roczną szkołą gospodarczą w Szynwałdzie. W zgromadzeniu zdobyła pełne kwalifikacje na wychowawczynię dzieci ochronkowych. Wkrótce po rozpoczęciu nowicjatu, na skutek wybuchu pierwszej wojny światowej, siostra Kasylda - podobnie jak inne nowicjuszki wysłana została do rodzinnej miejscowości do Szynwałdu (1914-1915). Przebywała częściowo u rodziny, częściowo u sióstr. Ponieważ pobyt ten przerwał nowicjat, więc po powrocie do Starej Wsi w 1915 r. rozpoczęła na nowo kanoniczny nowicjat, a po jego odbyciu została wysłana do pracy przy dzieciach ochronkowych w Orzechówce (1916-1917). W 1917 r. złożyła pierwsze śluby i w tym samym roku została wysłana na naukę do Przemyśla. Tu w przeciągu 6 miesięcy przerobiła kurs frehlowski przy Państwowym Seminarium Nauczycielskim, złożyła egzamin i jako wykwalifikowana ochroniarka rozpoczęła pracę przy dzieciach w Sanoku (1917). Krótko tu pracowała, bo została zmieniona na wychowawczynię dzieci do Złotego Stoku (1917-1918). Niemal do końca życia pełniła to zajęcie. Ze Złotego Stoku wyjechała do Tarnobrzega (1918-1919) następnie była w Radymnie (1919-1920), gdzie też uczyła dziewczęta śpiewu, w Olczy (1920-1921), w Birczy (1921-1925), w Uobroszynie (1925-1927), przez 2 miesiące w Komarnie (1927) i przez 6 miesięcy w Uściu Solnym (1927). Po wyjeździe stąd zlecono siostrze na odmianę pracę w kuchni i gospodarstwie w Pobierzu (1927- 1928). ale po roku już wychowywała dzieci w Szczucinie (1928-1930), drugi raz w Olczy (1930), w Kalwarii Zebrzydowskiej (1930-1932), w Szczakowej (1932-1934), w Aleksandrowie (1934-1935), w Andrychowie (1935-1936), w Sanoku (1936-1938), w Chyrowie (1938-1945), gdzie przebywała przez całą wojnę, w Czarnym Dunajcu (1945-1948) i w Szczucinie (1948-1954). W 1954 r. wyjechała ze Szczucina i przeszła do innych prac. W Jasionowie (1954-1956) zlecono siostrze prace domowe i obsługę kościoła, w Tryńczy (1956-1962) otrzymała nominację na przełożoną, w Rzeszowie Staromieściu (1962-1977). gdzie już pozostała do śmierci, wykonywała prace domowe, przez 2 lata była przełożoną (1964-1966), szyła i pomagała siostrom katechetkom przy dzieciach, przeważnie przygotowywała pomoce katechetyczne, a także pełniła zastępstwa, szczególnie przy przedszkolakach. Zawsze była młoda duchem i nie chciała zrywać z tą umiłowaną przez siebie pracą. W uroczystość Zesłania Ducha Świętego, 29 maja. towarzyszyła jednej z sióstr w katechizacji przedszkolaków, wieczorem zupełnie zdrowa uczestniczyła we Mszy świętej, rano 30 maja odczuła ostre bóle w jamie brzusznej. Ostatniego maja przewieziono siostrę do szpitala, a 5 czerwca w uroczystość Trójcy Przenajświętszej zmarła na rękach pielęgniarki przy podawaniu herbaty. Siostra Kasylda była autentyczną i pełną Bożego ducha służebniczką. Pracowitość i rozmodlenie to zasadnicze rysy i cechy jej osobowości. Modlitwą trwała przy Bogu i czerpała z niej siły do radosnego dawania siebie bliźnim, w codziennej ofiarnej służbie, pełnionej cicho i bez rozgłosu. W mowie pogrzebowej miejscowy duszpasterz ukazał siostrę Kasyldę jako wzór zakonnicy; powiedział między innymi, że była to dusza głębokiej, wewnętrznej modlitwy i cichej ofiary.

Siostra zmarła

05.06.1977 roku w Rzeszowie mając 81 lat

Siostra LITWIN STEFANIA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

25.02.1898

27.01.1914 22.03.1918 26.07.1927 71

Placówki siostry

Siostra Stefania Litwin była jedną z sześciu Sióstr, państwa Tomasza i Marii Plebanek z Szynwałdu które w Zgromadzeniu Służebniczek poświęciły się na służbę Boża. W domu rodzinnym zamożnym i głęboko religijnym otrzymała staranne wykształcenie takie, jakie w tamtych czasach na wsi można było zdobyć ukończyła szkołę ludową i roczną szkołę rolniczą. W Zgromadzeniu uczyła się szycia i robót ręcznych, zdała nadzwyczajny egzamin ukończenia szkoły powszechnej i przeszła dokształcający kurs wychowawczy. Wstąpiła do Zgromadzenia w roku 1914 więc po wybuchu I wojny światowej razem z innymi postulantkami i nowicjuszkami została wysłana do rodziny. Gdy działania wojenne przesunęły się gdzie indziej, wróciła do Starej Wsi i normalnie prowadziła nowicjat. W drugim roku nowicjatu w Szczucinie (1917-1918) pomagała w prowadzeniu ochronki i sama ją prowadziła. Po złożeniu ślubów w Dydni przez dwa miesiące pielęgnowała chorych i pomagała w pracach domowych, w Starej Wsi (1918-1919) była przy szyciu i innych zajęciach, w Dąbrowic Tarnowskiej (1919-1920) uczyła dzieci w ochronce, po dwa miesiące była w Lublinie i Radymnie, w Chorkówce (1920-1923) prowadziła ochronkę dla dzieci przedszkolnych, w Szczakowej (1923-1924) podobnie, w Sanoku (1924-1926) była wychowawczynią w zakładzie sierot, tak samo w Krakowie, Zwierzyniec (1926- 1932) i w Lodzi, ul. Marysińska (1932-1934). Jako chora leczyła się w Krynicy do roku 1935, a następnie kontynuowała pracę wychowawczą w Mokrzyszowie (1935-1936), w Zawierciu (1936-1938), w Miechowie (1938-1939), w Krynicy (1939 1946) najpierw na kuracji, a potem przy różnych zajęciach, znowu w Zawierciu. Początkowo była wychowawczynią, a następnie kierowniczką i przełożoną, w Przemyślu, Zasanie przez kilka miesięcy pełniła obowiązki przełożonej, w Staromieściu (1951-1957) opiekowała się kościołem i chorymi i była przełożoną, w Rzezawie (1957-1982) - przez dwanaście lat pełniła obowiązki przełożonej, tu przez cały czas zajmowała się chorymi i wykonywała zajęcia domowe i przy gospodarstwie. W roku 1982 została skierowana do Domu Sióstr Emerytek w Szynwałdzie i tam już pozostała do końca życia. Siostra Stefania dużo się modliła i była wierna w zachowaniu ślubów. Była bardzo pracowita i umiała wykonywać różne prace, od żadnej, nawet najniższej nigdy się nie uchylała. Nie konfliktowa dla współsióstr życzliwa. Jako podwładna czy przełożona stwarzała i podtrzymywała w domu atmosferę rodzinną. Miała zmysł organizacyjny. Jako wychowawczyni kochała dzieci i była przez nie kochana, jako kierowniczka zakładów spotykała się z uznaniem władz nadrzędnych. W ostatnich latach schorzenia jej były źródłem cierpień, ale znosiła je cierpliwie. Zmarła na skutek niewydolności krążenia w domu Sióstr w Szynwałdzie - który wybudowany został na gruncie jej matki.

Siostra zmarła

08.10.1985 roku w Szynwałdzie mając 88 lat

Siostra PLEBANEK KRYSTYNA KONSTANCJA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

14.02.1897

18.07.1914 22.03.1918 23.07.1927 66

Placówki siostry

Siostra Konstancja pochodziła z zamożnej i głęboko religijnej rodziny. Do Zgromadzenia wstąpiła mając 17 lat po ukończeniu szkoły ludowej i rolniczej, prowadzonej przez siostry służebniczki. Jej rodzona siostra również była w Zgromadzeniu i zmarła na Wschodzie. Po pierwszym roku nowicjatu siostra Konstancja wyjechała na placówkę do Krzeszowic (1917-1920), gdzie pracowała w kuchni i gdzie wróciła po złożeniu ślubów. W Tarni (1920-1921), w Jaworznie (1921-1922) i w Kielcach (1922-1925) szyła i opiekowała się magazynem, w Kołomyi (1925-1929) obsługiwała chorych. W Trembowli przez kilka miesięcy pełniła obowiązki przełożonej, w Seminarium Duchownym w Łodzi (1930-1933), opiekowała się kaplicą i bielizną. W Starych Brodach (1933-1936), w Domu Opieki w Stryju (1936-1943). w Zboiskach (1943- 1945) i w Haczowie (7 miesięcy) znowu pełniła obowiązki przełożonej, w Gorlicach (1945-1948) opiekowała się kaplicą i ogrodem w szpitalu. W Zawierciu (1948-1967) najpierw w Domu Dziecka była higienistką i zajmowała się bielizną, a następnie w Domu Opieki miała nadzór nad ogrodem i bielizną, w Strykowie (1967-1976) przebywała jako emerytka i tak samo w Liskowie (1976-1980). Siostra Konstancja odznaczała się prostotą, zamiłowaniem do modlitwy i pracowitością. Pracowała sumiennie i z poświęceniem. Jako przełożona w Domu Opieki troszczyła się, aby pensjonariuszom niczego nie brakowało z tego co doczesne i aby każdy przechodził do lepszego życia zaopatrzony świętymi Sakramentami. Siostrom pozostawiała w pracy rozumną swobodę, była dla nich macierzyńska, dbając równocześnie o ich dobro duchowe. Przeniesiona do Domu sióstr emerytek chętnie włączała się w prace domowe, które mogła jeszcze wykonywać. Gdy choroba przykuła ją do łóżka, modliła się dużo i cierpienie swoje ofiarowała Bogu i do śmierci była przygotowana.

Siostra zmarła

11.01.1980 w Liskowie mając 83 lata

Siostra PLEBANEK MARIA ELEONORA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

21.05.1899

07.08.1916 20.02.1917 24.07.1928 45

Placówki siostry

Siostra Eleonora wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek po ukończeniu szkoły gospodarczej w Szynwałdzie. W nowicjacie uczyła się muzyki kościelnej. W kwietniu 1918 roku wyjechała na placówkę do Krakowa - Dąbie, gdzie pomagała w prowadzeniu ochronki i grała podczas nabożeństw w kaplicy domowej. Przez kilka miesięcy tego roku uczyła się gry na fisharmonium w Starej Wsi. Potem prowadziła zajęcia z dziećmi ochronkowymi i grała w kościele w Izdebniku (1918- 1921). I profesję zakonną złożyła 9 czerwca 1919 roku. W roku 1921 przez 3 miesiące pełniła obowiązki organistki w Woli Rzędzińskiej. Od roku 1921 do 1923 pracowała jako wychowawczyni w zakładzie sierot w Częstochowie. Następnie została przeniesiona do Krakowa - Płaszowa, gdzie prowadziła ochronkę i grała podczas nabożeństw w kaplicy (1923-1925, 1926-1927). W latach 1925-1926 przez 3 miesiące pracowała w charakterze ochroniarki w Szczucinie, potem w Szczakowej prowadziła ochronkę i grała w kościele. W roku 1927 objęła pracę organistki i ochroniarki w Zakopanem - Olczy, a od 1929 roku - pracę organistki w Woli Rzędzińskiej. Po 5 latach została przeniesiona do Łodzi, do zakładu sierot przy ul. Pabianickiej. Grała w kościele i pełniła zajęcia domowe (1934-1938). W roku 1938 została przydzielona do Germakówki, gdzie powierzono jej obowiązki organistki. Tam zastała ją II wojna światowa. Kiedy w roku 1947 siostry usunięto z domu, siostra Eleonora z drugą siostrą wyjechały z Germakówki i zatrzymały się w Stanisławowie. Zamieszkały na plebanii i pracowały tam w stroju świeckim, ze względu na władze rosyjskie, usuwające zakonnice z pracy. Siostry miały tam piękną prace apostolską wśród pozostałych Polaków siostra Eleonora zmarła na zawał serca. Wiadomość o jej śmierci szybko się rozeszła. Mieszkańcy uważali zmarłą siostrę za świętą. Leżała uśmiechnięta, pogodna, w habicie i w białej chusteczce na głowie (tam tak chowają siostry zakonne). Do trumny podchodzili także i Rosjanie i mówili: "Ach, święta monaszka pomerła". Siostra Eleonora mogłaby być wzorem posłuszeństwa zakonnego. Na drodze życia spotykała wiele trudności między innymi, że nie będąc dostatecznie przygotowana do powierzonego jej obowiązku podejmowała go chętnie w imię świętego posłuszeństwa, a Bóg wyraźnie jej błogosławił.

Siostra zmarła†

30.04.1961 roku w Stanisławowie (były ZSRR)

Siostra KOPACZ AGNIESZKA BRONISŁAWA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

11.03.1897

21.02.1918 25.08.1920 18.09.1930 74

Placówki siostry

Gdy chodzi o datę wstąpienia do Zgromadzenia to była najstarsza ze wszystkich sióstr, gdyż wstąpiła jeszcze pod koniec I wojny światowej, a podczas II wojny światowej apostołowała na placówkach znajdujących się na terenie Niemiec. Swoje życie zakonne przepracowała w wielu domach zgromadzenia. W drugim roku nowicjatu wysłana została do Biłki Szlacheckiej (1919-1920) do pomocy w gospodarstwie, uczyła także śpiewu kościelnego. Po złożeniu ślubów kolejno przebywała na takich placówkach i tam pełniła obowiązki: w Łaźniowie (1920-1922) przy gospodarstwie i w mleczarni, w Jasionce (1922-1923) w kuchni, w Łodzi, Seminarium (1923-1925) w kuchni i przy gospodarstwie, w Krakowie - Piaski (1925- 1926) w ogrodzie, w Tyliczu (1926-1928) w kuchni, w kościele i przy obsłudze chorych; w Lubieniu Wielkim (1928-1929) zajmowała się chorymi. Przez kilka miesięcy pracowała w kuchni w Krakowie - Prądnik Czerwony w Lubieniu. We Lwowie przeszła kurs ochroniarski. W Dunajowie (1930-1937) prowadziła ochronkę i obsługiwała kościół w Sarnowie (1937-1940) przy gospodarstwie, w Siewierzu (1940- 1945) w ogrodzie, znowu w Sarnowie (1945-1948) przy gospodarstwie i w ogrodzie w Wirowie)1948-1949) przy gospodarstwie. W Łodzi ul. Rogowska (1949-1953) i ul. Srebrna (1953-1954) w ogrodzie i przy gospodarstwie, w Orochowcach (1954-1960), Zboiskach (1960- 1963) pełniła obowiązki przełożonej domu i przy gospodarstwie, w Krynicy przez kilka miesięcy na leczeniu; w Korczynie (1963-1992) przy gospodarstwie, a następnie jako emerytka. Siostra Bronisława brała na serio życie zakonne. Poznać to można z treści jej próśb i opinii przełożonych - Siostra oskarża się ze swoich wad i niedociągnięć i wyraża pragnienie odnowy. Siostry przełożono piszące informacje przed złożeniem ślubów określają siostrę Bronisławę jako dobrą zakonnicę. Była dyspozycyjna, gdy chodzi o zmianę placówki, co na ogół nie jest łatwo przenosić się z jednego domu do drugiego. Rozumiała ślub posłuszeństwa i obowiązki z niego wynikające. Najdłużej przebywała w Korczynie (1963-1992) i jak długo mogła, to pracowała. Potem już tylko modliła się dużo w domowej kaplicy. Siostry kochały ją i nawet gdy już była niedołężna prosiły aby u nich pozostała. W przemówieniu pogrzebowym Ksiądz Proboszcz podkreślił, że była wzorową zakonnicą, że sam brał przykład ze zmarłej. Przyczyną zgonu była ogólna miażdżyca. Siostry żegnały ją z żalem, bo i dla nich była wzorem prawdziwej służebniczki. Pochowana została na cmentarzu w Korczynie, by tam oczekiwać na przyszłe zmartwychwstanie.

Siostra zmarła†

24.12.1992 r. w Korczynie mając 95 lat

Siostra KOPACZ MARIANNA KUNEGUNDA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

09.09.1892

22.02.1918 25.08.1918 15.10.1929 18

Placówki siostry

W II roku nowicjatu siostra Kunegunda przebywała w Sieniawie (1919 - 1920). 25 sierpnia 1920 roku złożyła śluby zakonne. Jako profeska pracowała w kościele w Szynwałdzie (1920 - 1921), potem w Pobiedrze przez kilka miesięcy i w Krynicy (1921 - 1925). W latach 1925 - 1927 pełniła zajęcia domowe w Zakopanem-Olczy. Od 1927 roku pracowała w charakterze higienistki w Łodzi w Stacji Opieki nad Matką i Dzieckiem. Po 4 latach zastępowała wychowawczynię w zakładzie sierot w Lublinie (1931 - 1932), przez 3 miesiące zastępowała pielęgniarkę w Łodzi "Żłobek", a przez następne kilka miesięcy prowadziła kancelarię w Zakopanem w "Księżówce". Następnie była na zastępstwie wychowawczyni dziewczynek w Jarosławiu (1933), i przez trzy miesiące pomagała w kuchni dla bezrobotnych w Łodzi. Od maja 1933 roku opiekowała się ogrodem kwiatowym i pełniła równocześnie obowiązki zakrystian- ki w Kochawinie, a we wrześniu tegoż roku powtórnie zastępowała wychowawczynię w Jarosławiu. Przez kilka następnych miesięcy zastępowała przełożoną w drugim domu jarosławskim. Od kwietnia 1934 roku znowu powierzono siostrze zastępstwo pielęgniarki w Łodzi "Żłobek". Od sierpnia 1934 roku pracowała w kuchni i zajmowała się gospodarstwem domowym w Jarosławiu Dolnoleżajskim. W tym czasie przeszła operację na strumę w szpitalu w Gorlicach. Jako rekonwalescentka przebywała w Szynwałdzie i przez kilka tygodni w Starej Wsi. W roku 1936 znowu znalazła się w szpitalu w Gorlicach i tam zmarła. Do śmierci była przygotowana i przyjęła ją z pełnym poddaniem się woli Bożej.

Siostra zmarła†

08.06.1936 roku w Gorlicach mając 44 lata

 

Siostra ARMATYS KATARZYNA JADWIGA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

20.12.1897

22.02.1918 11.04.1921 25.08.1931 61 lat

Placówki siostry

Jako nowicjuszka II roku nowicjatu została wysłana do Tarnobrzegu (1919-1920) do prowadzenia kuchni, a następnie do tego zajęcia do Biłki Szlacheckiej (1920-1921) i do Radziechowa (1921-1922). W Obertynie (1922-1923) zlecono siostrze wychowanie dzieci w ochronce, a na kilku następnych placówkach: w Żdżarach (1923-1926), krótko w Bogoniowicach (1926), w Czarnym Potoku (1926-1927) i przez 3 miesiące w Krościenku Wyżnym (1920) znowu pracowała w kuchni, a także w gospodarstwie. Po kilku latach pracy fizycznej wysłano siostrę do prowadzenia ochronki: w Chmielowie (1927-1930), w Staniątkach (1930-1932), w Czarnym Dunajcu (1932-1935), przez 3 miesiące w Kalwarii Zebrzydowskiej (1935). 4 miesiące w Lesku (1935-1936), w Bolestraszycach (1936-1938) i w Odrzykoniu (1938-1940). Tam pochorowała się na oczy i już odtąd życie jej upływało na lżejszych pracach, a głównie na leczeniu oczu i innych schorzeń, jakie z wiekiem przybywały. Najpierw leczyła się w Starej Wsi (1940-1942), jeden rok spędziła u rodziny w Szynwałdzie (1942-1943), a po powrocie zatrzymała się w Starej Wsi. Przebywając tu w latach 1943-1962 wyjeżdżała w razie potrzeby na zastępstwa do lżejszych prac domowych na różne placówki: po kilka tygodni była w Gaci i w Korczynie (1944) oraz w Jasionowie (1046-1947). W Starej Wsi przeważnie pomagała w prasowalni. W 1962 r. skierowana została do Domu sióstr emerytek w Orzechówce. Początkowo pomagała trochę w pracach domowych, czasem w ogrodzie, lecz później - mimo leczenia - wzrok coraz bardziej się osłabiał, doszły schorzenia serca i płuc, tak, że nie była już zdolna do żadnego zajęcia. Przebywała przeważnie w domowej kaplicy i składała Bogu w darze swoją cichą modlitwę i cierpienie. Zmarła wskutek niewydolności krążenia. Siostra Jadwiga nie dokonała niczego rewelacyjnego i w swym życiu zakonnym, lecz towarzyszące jej przez długie lata różne choroby dzień po dniu dawały okazję do uczestnictwa w krzyżu i ofierze Pana Jezusa.

Siostra zmarła

2.12.1978 roku w Orzechówce mając 81 lat

 

 

Siostra ŻYWIEC AGNIESZKA MALWINA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Ponowienie ślubów

W zgromadzeniu lat

10.06.1899

16.06.1918 19.03.1919 11.04.1927 9

Placówki siostry

Siostra Malwina pochodziła z licznej rodziny średniozamożnych rolników. Była trzecim z kolei dzieckiem. Miała jeszcze trzy siostry i dwóch braci. Do Zgromadzenia Służebniczek wstąpiła po ukończeniu szkoły elementarnej i rocznego kursu szkoły rolniczej w Szynwałdzie. Od drugiego roku nowicjatu pracowała w kuchni: w Krościenku, potem w Krakowie ul. św. Tomasza i w Częstochowie w domu dziecka. Po pierwszej profesji zakonnej ze względu na zły stan zdrowia wyjechała do Zakopanego, potem w Dembowcu uczyła dziewczęta gotowania. Tam pojawiły się już wyraźne objawy gruźlicy. Kiedy stan choroby zaostrzył się, wróciła do domu macierzystego gdzie puźniej zmarła. Już jako 14 - letnia dziewczynka prowadziła życie umartwione. W soboty, prócz suchego chleba i wody nie przyjmowała innych pokarmów. Lubiła się dużo modlić. Przy tym była wesoła, koleżeńska. Jako zakonnica odznaczała się pobożnością, dobrocią i pracowitością.

Siostra zmarła

18.07.1927 roku w Starej Wsi mając 28 lat

 

Siostra MĄCIOR ZOFIA FRYDOLINA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

01.08.1901

20.02.1921 29.09.1923 07.10.1932 54

Placówki siostry

Siostra Frydolina pochodziła z religijnej rodziny. Od dziecka pragnęła poświęcić się Bogu w zakonie i już w 15 roku życia prosiła o przyjęcie do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek, lecz polecono jej jeszcze poczekać. Ostatecznie wstąpiła w wieku 20 lat, mając ukończoną szkołę ludową i roczną szkołę gospodarczą. W dwa lata później wstąpiła do Zgromadzenia jej siostra, a następnie jej dwie bratanki. Miała też rodzonego brata u Pallotynów. Na pierwszą placówkę po zakończeniu kanonicznego nowicjatu wyjechała do Grodziska (1922-1923) i tu latem pracowała przy dzieciach, a w zimie zajmowała się szyciem. Po złożeniu pierwszych ślubów zakonnych została wysłana na naukę do Przemyśla (1923), lecz po trzech miesiącach wyjechała do Rymanowa (1923-1924), gdzie szyła w pracowni i prowadziła kursy kroju i szycia. Szyć umiała, gdyż jeszcze przed wstąpieniem do Zgromadzenia korzystała w domu z takich kursów. Następny kurs kroju i szycia prowadziła przez 7 miesięcy w Rudzie k. Kochawiny (1924-1925), a stąd powróciła do Starej Wsi (1925-1926) na naukę języka angielskiego, gdyż miała wyjechać z pierwszą grupą sióstr na pracę misyjną do Afryki - Rodezji Płn. W międzyczasie była jeszcze przez trzy miesiące w Trzebini (1926) do pomocy w pracach domowych. Ponieważ wyjazd do Afryki nie następował, a więc została wysłana jeszcze do Chmielowa (1926-1927) do dzieci ochronkowych. przez miesiąc pomagała w pracy w Jastrząbce (1927), była też w Komarnie (1927) gdzie przez dwa miesiące uczyła się garncarstwa. Pod koniec 1927 roku przyjechała do Starej Wsi już na bezpośrednie przy gotowanie do wyjazdu. Nastąpił on 24 kwietnia 1928 roku. W tym dniu. wraz z trzema innymi siostrami, pożegnała dom macierzysty, wyjechała najpierw do Krakowa, a stąd dalej. Podróż odbywała statkiem. Do Afryki przybyła w czerwcu, a we wrześniu znalazła się w Chingombe, na pierwszej misyjnej placówce, gdzie zajmowała się szyciem i wszystkimi innymi pracami, jakich wymagała potrzeba chwili, oraz chodziła do wiosek, aby mówić ludziom o Bogu. Po rocznym tu pobycie przyjechała do Kasisi (1929-1938). Głównym zajęciem siostry na tej placówce było szycie dla księży i dla dzieci szkolnych, przebywających w internacie, a później prowadzenie kursów dla kobiet i dziewcząt. I tak już było zawsze, na każdej placówce. Szycie obejmowało naprawę rzeczy starych, zniszczonych, jak również szycie nowych do noszenia od zaraz i na sprzedaż, by w ten sposób zdobyć pieniądze na utrzymanie Misji, głównie dzieci, dziewcząt internistek, będących pod opieką sióstr. Miała też na opiece dzieci szkolne, więc po lekcjach często szła z nimi do pracy w ogrodzie. Często udzielała się w kuchni w przyrządzaniu posiłków oraz opiekowała się kościołem i bielizną kościelną. Każdy kontakt z tubylcami, zajęcia z dziećmi, trzeba na misjach zamieniać w katechezę, w naukę o Bogu. W 1938 roku powróciła do Chingombe. Podjęła dawne i zwykłe dla siebie zajęcia, była również przełożoną domu. Pełniła go tylko przez rok, bo została odwołana na nowo otwartą placówkę do Katondwe (1939-1943). Zlecono jej obowiązek wychowawczyni dzieci. W 1943 roku wyjechała na leczenie do Lusaki, a po kilkutygodniowej kuracji objęła szycie i wychowawstwo dzieci w Kasisi. Po roku powróciła do Katondwe (1944-1948), gdzie tym razem otrzymała nominację na przełożoną domu. Obowiązki przełożonej, łącznie z nauką szycia i z wyjazdami do wiosek, pełniła jeszcze raz w Chingombe (1948-1954) oraz w Karenda (1954-1957), w nowo otwartym domu nowicjackim, przez rok w Johannesburgu (1957-1958) w Unii Południowo Afrykańskiej, ponownie w Karenda (1959-1961) i w Ngungu-Bwacha (1961-1964). Przez 8 miesięcy w Chingombe (1958-1959 gdzie uczyła szycia w szkole, opiekowała się kościołem i wyjeżdżała do wiosek. W 1965 roku wyjechała raz jeszcze na leczenie do Johanncsburga, a po powrocie podjęła pracę w szkole i w domu w Bacha (1966-1968), i Mumbwa (1968-1971). W 1969 roku odwiedziła Polskę. Przebywała tu trzy miesiące, odwiedziła najbliższych, odnowiła się duchowo i uczestniczyła w II sesji kapituły specjalnej. W 1971 roku ponownie zachorowała na serce, leczyła się w szpitalu w Matero, a następnie jako chora skierowana została do Kasisi (1971-1972). Po leczeniu podjęła jeszcze pracę w kuchni w Mumbwa (1972-1973), a później w Kabwe (1973-1974), gdzie łatwiej było o opiekę lekarską. Choćby ostatkiem sił chciała jeszcze pomagać upracowanym siostrom misjonarkom. W końcu już nie dawała rady przezwyciężać słabości i jako osoba chora umieszczona została najpierw w Matero (1974-1975), a po kilku miesiącach w Kasisi (1975) i tu oddała piękną duszę Bogu - po 47 latach pięknej pracy misyjnej. Zmarła na skutek miażdżycy i zapalenia płuc. Siostra Frydolina była autentyczną służebniczką, pełną ducha ofiary i gorliwości misjonarką. Kochała nową "Ojczyznę z wyroku" i jej lud, swoich czarnych braci, i dla ich dobra, dla pomnożenia chwały Bożej w Afryce poświęciła i oddała całą siebie.

Siostra zmarła

04.11.1975 roku w Kasisi - Zambia mając 74 lata

 

Siostra ŻYWIEC MARIA FAUSTYNA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

04.07.1894

05.08.1921 08.06.1924 12.01.1035 55

Placówki siostry

Faustyna ukończyła szkołę ludową. W Zgromadzeniu niemal przez wszystkie lata podejmowała pracę w kuchni. Na kilku placówkach pracowała także przy gospodarstwie. W drugim roku nowicjatu pomagała przy gospodarstwie w Korczynie (1923-1924), podobnie w Lubieniu Wielkim (1926-1927). Początkowo siostra prowadziła kuchnie raczej w dużych domach, gdzie konieczna była dobra organizacja i znajomość sztuki kulinarnej. I tak: prowadziła kuchnię w bursie w Krośnie (1924-1926), w zakładzie w Stryju (1927-1928), w Szczawnicy (1928-1926), w Strzeszycach (1930-1932). W Trzebini (1932-1933) pracowała w kuchni i przy gospodarstwie, w Chlewiskach (1933-1935) oprócz kuchni miała także zlecony obowiązek w mleczarni, w Tyliczu (1935-1936) zajmowała się kuchnią i gospodarstwem, w Jaworznie (1936-1939) przygotowywała posiłki w ochronce, w Kielcach (1939-1940) i w Mościskach (1940-1942) pracowała w kuchni i miała na opiece ogród. Od 1940 r. siostra otrzymywała dyspozycje raczej do mniejszych kuchni, gotowała przeważnie w domach sióstr w Róży (1942-1943), w Mokrzyszowie (1943-1945), w Wymysłowie (1946), gdzie pochorowała się i została wysłana na kurację i kilkumiesięczny wypoczynek do Starej Wsi. Gdy nabrała trochę sił, wróciła do swojego obowiązku i w dalszym ciągu przygotowywała posiłki siostrom: w Sokołowie (1946-1948), w Strykowie (1948-1952), w Leśnicy (1952-1964). Jako emerytka przebywała w Liskowie (1954-1957), w Muninie (1967-1960) i w Szynwałdzie (1960-1967). Choć nie miała już zleconego obowiązku na trzech ostatnich placówkach, to jednak chciała jeszcze być pożyteczna i w miarę swoich możliwości fizycznych pomagała siostrom w pracy, a najczęściej w kuchni. Bezpośrednią przyczyną zgonu była niewydolność krążenia. Siostra Faustyna zlecone jej obowiązki starała się wypełniać jak najlepiej. Była pracowita i lubiła się modlić, ale porywczy charakter często utrudniał jej kontakt i współżycie z siostrami. Zdawała sobie z tego sprawę i wkładała wiele wysiłku w urobienie swojego wnętrza. Tylko Bóg zna całą tajemnicę człowieka i tylko On znał najlepiej jej zwycięstwa i porażki życiowe. Ufała bezgranicznie w Jego wielkie miłosierdzie.

Siostra zmarła†

10.09.1976 roku w Szynwałdzie mając 82 lata

 

Siostry Służebniczki pochodzące z Szynwałdusiostry - stara wieś

(rok wstąpienia 1921-1938)

Siostra ZIĘBA MARIA FLORENTYNA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

21.01.1904

18.09.1921 23.03.1922 17.07.1933 31

Placówki siostry

Siostra Florentyna wstąpiła do Zgromadzenie w 17 roku życia, po ukończeniu szkoły powszechnej i gospodarczej. Ponieważ miała zdolności muzyczne, już w nowicjacie uczyła się muzyki kościelnej. Na pierwszej placówce w Kłodnie grała podczas nabożeństw i prowadziła ochronkę (1923-1924, 1926-1927). Pierwszą profesję zakonną złożyła 24 maja 1924 roku, po czym została przeniesiona do Zalipia, gdzie pełniła obowiązki organistki i prowadziła ochronkę (1924-1925). Następnie przez 3 miesiące grała w kościele w Łyścu, potem przez pół roku prowadziła ochronkę i grała w czasie nabożeństw w kaplicy w Kraków - Płaszów. Po przebyciu zapalenia płuc przez 3 miesiące pozostawała na rekonwalescencji w Szynwałdzie. Następnie wróciła do Łyśca i tam pracowała od 1927 roku do 1929 roku jako wychowawczyni dzieci w ochronce, prowadziła chór kościelny i pełniła obowiązki organistki. Od 1929 roku spędziła kilka miesięcy w charakterze wychowawczyni dzieci w sierocińcu w Łodzi przy ul. Marysińskiej, a następnie jako organistka pracowała przez kilka miesięcy w Zakopanem - Olczy. Tam też równocześnie prowadziła ochronkę. Przez kilka miesięcy brała lekcje gry na organach w Mikluszowicach, po czym grała w kaplicy w Prałkowcach i prowadziła zajęcia z dziećmi w wieku przedszkolnym (1930-1933). Od roku 1933 do 1951 z przerwami, pracowała w Mościcach (Tarnów Zachodni). W tym bowiem okresie przebywała przez kilka miesięcy w Zakopanem - Olczy, leczyła się i grała w kaplicy księży misjonarzy. Na placówce w Mościcach pełniła obowiązki organistki w miejscowym kościele, prowadziła grupę przedszkolaków, a w 1938 roku doszły jej obowiązki przełożonej domu. W ostatnim roku ujawniła się u niej choroba raka płuc. Zwolniona z obowiązków, wyjechała do Kalbuszowej, gdzie po kilku miesiącach zakończyła życie. Z usposobienia energiczna, nerwowa, umiała szybko reflektować się i wtedy okazywała się nadzwyczaj cierpliwa i pogodna. Odznaczała się poczuciem humoru. W życiu zakonnym umiała pokonywać trudności. Sam fakt, że nie miała odpowiedniego przygotowania z muzyki mógł kogoś innego wyprowadzić z równowagi, tymczasem podejmowała trudny obowiązek jedynie z posłuszeństwa zakonnego i wywiązywała się dobrze, ku zadowoleniu pracodawców. Wola Przełożonych była dla niej wolą samego Boga. Ona nie zastanawiała się nigdy nad tym, czy podoła pracy, szła chętnie tam, gdzie ją posyłano. Nie narzekała, gdy w zimie kościół był nieogrzewany i naczczo musiała w nim przebywać wiele godzin rannych, czasem do południa. Zawsze oddana sprawie Bożej. "Byle tylko Bóg był zadowolony" mawiała nieraz do sióstr. Dla Boga podejmowała najtrudniejsze obowiązki. Niekiedy podczas ostatniej ciężkiej choroby lekarz, czy pielęgniarka chcieli zastosować środki znieczulające ból, nie godziła się. Pragnęła bowiem umierać jak Chrystus - w cierpieniu. Nie bała się śmierci i wtedy mówiła do otaczających ją sióstr: "Lękam się tego, że nie lękam się śmierci, ale może to przyjdzie". Zdaje się, że do końca nie bała się, bo zachowywała nadzwyczajny spokój i pogodę. Ostatnie jej słowa po komunii św. były: "Kocham Cię, uwielbiam Cię".

Siostra zmarła

1952 roku w Kolbuszowej mając 48 lat
 
Siostra USARZ KATARZYNA BOLESŁAWA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

05.06.1902

05.06.1923 ok. 08.12.1928 26.04.1932 64

Placówki siostry

Siostra Katarzyna Bolesława Usarz po ukończeniu szkoły ludowej pomagała rodzicom w gospodarstwie i przeszła roczny kurs w szkole rolniczej prowadzonej przez siostry służebniczki. W drugim roku nowicjatu w Wymysłowie (1924-1925) pomagała w pracy w kuchni i przy gospodarstwie. Po pierwszych ślubach w roku 1925 uczyła się w Starej Wsi trykotarstwa maszynowego i przez trzy miesiące pracowała w Częstochowie w zakładzie sierót w pracowni trykotarskiej. Na kolejnych placówkach pracowała już w kuchni, a gdzie było gospodarstwo, to i w nim. A więc w Kutkorzu (1926-1928), w Radymnie przez 4 miesiące w roku 1928, w Ujkowicach (1928-1933), w Miechowie przez 3 tygodnie i w Tyliczu przez 3 miesiące w roku 1928, w Kalwarii Zebrzydowskiej (1933-1936), w Leżajsku (1936-1938), w Libiążu Wielkim (1938-1943). W czasie wojny w Jaworznie (1943-1945) pielęgnowała chorych w szpitalu. Po wojnie znowu wróciła do kuchni w Libiążu Wielkim (1945-1946), w Kalwarii Zebrzydowskiej (1946- 1957), w Łącku (1957-1958), w Otfinowie (1958-1965), w Gumniskach (1965-1966), w Kamienicy (1967-1969), w Ciężkowicach (1969-1973), w Szczucinie (1973-1977). W roku 1977 przeniesiona została do Domu Sióstr Emerytek w Szynwałdzie i tutaj była do śmierci. Siostra Bolesława była cicha, spokojna, sumienna i pracowita. Lubiła przebywać we wspólnocie siostrzanej i przez siostry także była lubiana. Śluby zachowywała wiernie. Miłości siostrzanej nie naruszała i chętnie siostrom służyła. Gdy miała wolną chwilę, modliła się; także pracę umiała łączyć z modlitwą. Prawie przez całe życie zakonne zatrudniona była w kuchni, ale nie narzekała. Jeszcze w Domu Sióstr Emerytek pomagała w pracach domowych. Do śmierci przygotowywała się świadomie i więcej czasu mogła wtedy poświęcić na modlitwę. Zmarła na wylew krwi do mózgu. Boże, ty pragniesz zbawienia ludzi i hojnie udzielasz przebaczenia, prosimy Cię, abyś za wstawiennictwem Najświętszej Maryji zawsze Dziewicy i wszystkich Świętych dopuścił naszych zmarłych Kapłanów, udziału w wiecznej szczęśliwości. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Siostra zmarła

01.03.1987 roku w Szynwałdzie mając 85 lat
 
Siostra KOŁODZIEJ AGNIESZKA SERAFINA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

13.09.1904

19.02.1924 05.10.1926 13.04.1034 60

Placówki siostry

Siostra Serafina od lat dziecięcych myślała o życiu zakonnym, ale osierocona przez ojca wstąpiła mając 20 lat, po ukończeniu szkoły ludowej i szkoły gospodarczej w Szynwałdzie. W II roku nowicjatu prowadziła ochronkę w Starym Samborze, a po złożeniu profesji pracowała na następujących placówkach: w Borysławiu (1926-1927) prowadziła ochronkę, podobnie w Krakowie (1927-1929), w Trzebini (1929-1931), w Zagórzu i w Tyśmienicy (1931) przez kilka miesięcy, w Starej Wsi kończyła siódmą klasę i zdała egzamin nadzwyczajny z tego zakresu w Tarnobrzegu (1932- 1933) i znowu w Krakowie, ul. Piaski (1933-1934) prowadziła ochronkę, w Borysławiu (1934-1938) była wychowawczynią w sierocińcu, podobnie w Kielcach (1938-1946), w Sarnowie (1946-1938) i w Brzesku (1948-1957), w Krakowie, ul. Kmaus (1957-1959) pracowała w zakładzie wychowawczym dla głęboko upośledzonych, w Zabierzowie (1959-1966) była kierowniczką przedszkola i przełożoną, w Świątnikach (1966-1984) do roku 1975 przełożoną. Potem przy zajęciach domowych i przy gospodarstwie. Siostra Serafina prosta i pobożna, zdolna i pracowita, dobrze wywiązywała się ze swoich obowiązków. Miała zmysł wychowawczy i organizacyjny, kochała dzieci i troszczyła się o dobre ich wychowanie. Upośledzonym okazywała wiele serca. W Poznaniu przeszła kursy wychowawcze i uzyskała dyplom uprawniający do prowadzenia zakładów zamkniętych. Z usposobienia wesoła, ale wybuchowa. Pracowała nad sobą i we wspólnocie siostrzanej była akceptowana. Jako przełożona starała się o dobro zakładu i dobro sióstr. Podejmowała wszystkie prace, nawet najcięższe. Zmarła na zawał serca w szpitalu w Myślenicach, żałowana przez siostry i najbliższe otoczenie. Pozostawiła po sobie wzór dobrej służebniczki.

Siostra zmarła†

24.04.1984 roku w Myślenicach mając 80 lat

 

Siostra LASKA STEFANIA KAZIMIERA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

16.12.1910

21.11.1928 03.05.1931 27.04.1936 64

Placówki siostry

Gdy miała lat 18, została przyjęta do zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny w Starej Wsi. W postulacie i nowicjacie wiernie wypełniała obowiązki i radośnie służyła Bogu od pierwszych lat życia zakonnego. Modliła się i wykonywała prace, przez które miała przygotowywać się do działalności, jakie prowadzi Zgromadzenie. Istnieje w konstytucjach przepis, że nowicjuszka po odbyciu I roku nowicjatu w Starej Wsi w domu nowicjcakim, może być wysłana do innego domu. Siostra Kazimiera przeszła w zgromadzeniu kursy wychowawcze i metodyczne. I tak w Kielcach, w zakładzie (1930-1933) była wychowawczynią dzieci. Przez kilka miesięcy w latach 1933 i 1934 pracowała w przedszkolu w Jaksicach i Kikluszowicach i uczyła się w Starej Wsi. W latach 1934-1935 przechodziła kurs wychowawczy w Poznaniu i przez kilka miesięcy odbywała praktykę w Kalwarii Zebrzydowskiej. W latach 1935 - 1936 i 1936 - 1939 pracowała w Ochojnie i Dąbrowie Tarnowskiej. W Dąbrówce Wisłockiej (1939 - 1946) zastała ją druga wojna światowa. Tam zajmowała się dziećmi i innymi pracami, pozwalającymi przeżyć siostrom ten okres. Po wojnie jeszcze na dwu placówkach w Krzeczowie (1946-1950) i Otfinowie (1950-1953) prowadziła przedszkole. W roku 1953 została skierowana do innej pracy. Pracowała w Listkowie w Domu Dziecka (1953-1962), w Szczawinie (1962-1964), w Kłodnicy (1964-1985). Stąd wyjechała do Domu Sióstr Emerytek w Liskowie, gdzie przebywała już do śmierci. Nie odżałowana przez siostry, zmarła i spoczęła na miejscowym cmentarzu.

Siostra zmarła

26.11.1992 roku w Liskowie mając 92 lata

 

Siostra ZIĘBA KATARZYNA ALEKSANDRA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

02.10.1912

24.10.1929 29.03.1930 23.07.1937 16

Placówki siostry

Siostra Aleksandra wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek w 17 roku życia po ukończeniu szkoły powszechnej i rolniczej w Szynwałdzie. W drugim roku nowicjatu przebywała na praktyce w Starej Wsi koło Drohobycza (1931-1932). Po złożeniu pierwszej profesji zakonnej w dniu 19 czerwca 1932 roku przydzielono siostrę do prowadzenia ochronki W Muninie (1932- 1935). W latach 1933 i 1934 uczyła się przez kilka miesięcy w Przemyślu. Ponieważ wykazywała zamiłowanie do pracy przy chorych, skierowano ją do szkoły pielęgniarskiej w Poznaniu, gdzie korzystała z nauki w latach 1935-1937. Po uzyskaniu dyplomu pracowała w Gorlicach (1938-1945). W czasie pracy na oddziale dla chorób zakaźnych zaraziła się tyfusem, który szczęśliwie przebyła. Wystąpiły potem objawy choroby wątroby i woreczka żółciowego. Po operacji na skutek osłabionego serca zmarła. Życie zakonne siostry Aleksandry było stosunkowo krótkie, ale przepojone miłością Bożą pragnieniem czynienia dobrze innym, szczególnie chorym.

Siostra zmarła

26.07.1945 roku w Gorlicach mając 33 lata

 

Siostra KUSEK FELICYTA ROMANA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

25.06.1908

24.10.1929 ok. 19. 09. 1933 19.09.1937 56

Placówki siostry

Urodzona w Szynwałdzie S. Romana od dzieciństwa stykała się ze siostrami - najpierw w ochronce, potem w szkole i na kursach praktycznych. Od dzieciństwa też myślała o poświęceniu się na wyłączną służbę Bożą. Po ukończeniu szkoły pomagała rodzicom w pracy na roli i przy gospodarstwie domowym aż do wstąpienia do zgromadzenia. Tutaj po pierwszym roku nowicjatu została w ramach formacji zakonnej skierowana do Mokrzyszowa (1931-1932), gdzie szyła dla dzieci i pomagała w ich wychowaniu. I tak przez szereg lat na poszczególnych placówkach szyła i prowadziła kursy kroju i szycia: w Domaradzu (1932), w Krakowie, Prądnik Czerwony i w Kaliszu przez kilka miesięcy, w Bachorzu (1933-1934), znowu w Krakowie, Prądnik Czerwony (1934-1936), w Staniątkach przez kilka miesięcy w roku 1935, w Mokrzyszowie (1935-36), w Szówsku, w Piskorowicach, w Sieniawie i w Lisku po kilka miesięcy w latach 1936 i 1937, znowu w Mokrzyszowie (1937-1939) pełniła obowiązki wychowawczyni w zakładzie sierot, w Sidzinie (1939-1946) wykonywała różne zajęcia domowe i prowadziła kursy, we Wrocławiu, Ciężyn Duży (1946-1948), w Domu Dziecka była wychowawczynią i prowadziła chór dziecięcy, w Grochowcach (1948-1952) była przełożoną i organistką, w Hrubieszowie (1952-1957) obsługiwała kościół i grała, w Krynicy, ul. Kraszewskiego (1957- 1959) wykonywała różne zajęcia domowe i grała, w Miękiszu Nowym (1959-1963) pełniła obowiązki przełożonej, grała i obsługiwała kościół, tak samo w Ujkowicach (1963-1967), w Dębnie (1967-1968) grała w kościele, w Gaci (1968-1969) pełniła obowiązki organistki i przełożonej, w Bachorzu (1969-1970) wykonywała prace domowe i wtedy ciężko zachorowała. Po wyjściu ze szpitala w Jarosławiu, ul. 3 Maja (1970-1972) przebywała na rekonwalescencji, a potem pracowała w kuchni, znowu w Dębnie przez kilka miesięcy w roku 1972 i w Kańczudze (1972-1985). Siostra Romana z usposobienia pogodna i radosna - tak była odbierana przez otoczenie. Śluby starała się zachowywać wiernie, pracowała nad sobą, była gorliwa, czciła przede wszystkim Matkę Najświętszą. Była komunikatywna i otwarta na potrzeby drugich. W okresie międzywojennym - prowadząc kursy - często stykała się z młodzieżą. I wtedy dziewczętom przekazywała nie tylko wiedzę i umiejętności, ale także przygotowywała je do życia w rodzinie. Kochała swoje uczennice i była przez nie kochana. Uzdrowienie w swojej ciężkiej i beznadziejnej chorobie przypisywała wstawiennictwu Sługi Bożej Leonii Marii Nastał i czciła ją do końca życia. Siostra Romana była pracowita, od żadnej pracy się nie uchylała i przez ostatnie 13 lat, choć nie była zbyt zdrowa, przygotowywała siostrom posiłki. Śmierć przyszła nagle, ale nie niespodziewanie, gdyż siostra przygotowywała się do niej już od dłuższego czasu. Zmarła na wylew krwi do mózgu. Zaopatrzona Świętymi Sakramentami, wśród modlitw sióstr, które czuwały przy niej, zakończyła swoje pracowite życie.

Siostra zmarła

11.10.1985 roku mając 77 lat

 

Siostra TRYBA MARIA HIACYNTA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Pierwsze śluby złożyła

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

19.04.1910

19.02.1930 13.11.1932 14.11.1937 61

Placówki siostry

Siostra Maria Hiacynta Tryba pochodziła z Szynwałdu. miejscowość z której wyszło wiele powołań zakonnych i kapłańskich. Jak sama pisze w swojej prośbie o przyjęcie, przypatrywała się Siostrom pracującym w szkole powszechnej i rolniczej, lubiła się modlić i miała pragnienie służenia Bogu w służbie drugiemu człowiekowi. Po ukończeniu szkoły powszechnej przeszła roczną, szkołę rolniczą myśląc, że takie przygotowanie przyda się jej w zakonie. W międzyczasie jej matka ciężko zachorowała i wtedy Maria odbyła pielgrzymkę do Częstochowy, aby wyprosić matce zdrowie. Obiecała też Matce Najświętszej, że jeżeli matka wyzdrowieje, ona wstąpi do Zgromadzenia. Matka wyzdrowiała i Maria chętnie spełniła swoją obietnicę. Siostra Hiacynta prawie przez całe swoje życie zakonne pełniła rolę Marty. W Bolestraszycach w latach 1933-1937 prowadziła ochronkę dla dzieci w wieku przedszkolnym a poza tym, prowadziła kuchnię czasem jeszcze pomagała w ogrodzie i stroiła kościół. W Zagórzu w roku 1931 przez kilka miesięcy, w Skawinie (1931-1932), w Rączynie (1932-1933), w Borysławiu (1937-1939), w Andrychowie (1939-1949) w Nowosielcach Przeworskich (1949-1950), znowu a w Andrychowie (1950- 1952), w roku 1952 przez kilka miesięcy w Porąbce Uszewskiej, w Hurku (1952-1958), w Róży (1958-1986) obsługiwała kościół, pracowała przy gospodarstwie i w domu, a po krótkim pobycie w Dąbrówce Wisłockiej przybyła do Szynwałdu, gdzie spędziła ostatnie lata. Zmarła na ogólną miażdżycę 19 czerwca 1991 roku Siostra Hiacynta była dobrą zakonnicą. Modliła się gorliwie i pracowała sumiennie. Nigdy nie narzekała. Służyła zakonnej wspólnocie, bez pretensji, sama usuwała się w cień. Przez siostry była kochana i dobrze się czuła wśród nich. Śluby zachowywała wiernie, była dyspozycyjna i przywiązana do zakonnej rodziny. W ostatnich latach, gdy siły ją opuściły i nie mogła pracować, modliła się w wielu intencjach i cierpienia swoje w nich ofiarowała. Została pochowana na cmentarzu w Szynwałdzie wśród wielu spoczywających tam sióstr.

Siostra zmarła

19.06.1991 roku w Szynwałdzie mając 81 lat

 

Siostra MĄCIOR ZOFIA TEOFILA

Rok urodzenia

Wstąpiła do zgromadzenia

Obłóczyny

Złożenie ślubów wieczystych

W zgromadzeniu lat

09.05.1913

05.09.1938 28.02.1939 12.08.1946 23

Placówki siostry

Siostra Teofila pochodziła z licznej rodziny religijnej i średniozamożnej. Szkołę elementarną ukończyła w miejscowości rodzinnej a gimnazjum w Warszawie. Tam też po maturze odbyła roczny kurs katechetyczny. Następnie otrzymała posadę katechetki w szkole państwowej w Chotomowie, gdzie Siostry Służebniczki prowadziły zakład sierot. Zamieszkała u sióstr i tam poznała bliżej to Zgromadzenie. Po 3 latach pracy została przyjęta do Zgromadzenia. W II roku nowicjatu zaangażowano ją do pracy nauczycielskiej w tajnym nauczaniu. Przerabiała lekcje w zakładzie sierot przy domu starowiejskim. Po złożeniu 25 maju 1941 roku I profesji zakonnej wyjechała do rodziny do Szynwałdu. Ponieważ zachorowała na serce i astmę, uważano, że na powietrzu swojskim prędzej przyjdzie do zdrowia. W tym też czasie wyjeżdżała dwukrotnie do Szczawnicy. W roku 1943 wyjechała z Szynwałdu do Chotomowa. Pracowała jako wychowawczyni (1943-1944). Na skutek wysiedlenia - wraz z siostrami i z dziećmi przebywała w Krasiach k. Częstochowy (1944-1945), potem przez kilka tygodni w Liskowie. Od 29 kwietnia 1945 roku objęła pracę katechetki w szkole podstawowej w Kaliszu a od 1 września 1947 roku w Zgorzelcu. Po roku wróciła do Kalisza. Pracowała nadal w szkole ucząc religii i pełniła równocześnie obowiązki przełożonej domu. Przez 2 miesiące 1953 roku leczyła się na serce w szpitalu w Tarnowie. Kiedy stan zdrowia nie pozwalał siostrze na pracę nauczycielską, została przeniesiona 25 lutego 1954 roku do Liskowa, do domu dla sióstr emerytek. Po 3 latach czyli w roku 1957 wyjechała do Tarnowa a od stycznia 1959 roku zamie- szkała u sióstr w Szynwałdzie. Tam później zakończyła ziemską pielgrzymkę. Siostra Teofila to typ inteligentnej, energicznej, dobrej organizatorki. Jako nauczycielka była niezastąpiona. Miała porywający dar opowiadania. Dzieci lgnęły do niej i cieszyła się uznaniem władz i rodziców. Stosunek jej do dzieci i osób starszych, zarówno duchownych jak i świeckich był serdeczny. Na trudności we współżyciu raczej napotykała ze współsiostrami. Duszom zakonnym stawiała wysokie wymagania, dlatego raziło ją wszystko, co nie było idealne. Sama starała się o postęp w świętości. Kiedyś pisała do swojej byłej mistrzyni nowicjatu: "Jednak bardzo dużo trzeba cierpieć, nim dojdzie się do świętości..." W dniach ciężkiej choroby siostra Teofila czyniła ofiarę ze swych cierpień na rzecz innych. To był jej sposób apostołowania podczas długich lat choroby.

Siostra zmarła

03.07.1961 roku w Szynwałdzie mając 48 lat

(Materiał opracowano na podstawie książek: „PAMIĘĆ O NICH NIE ZAGINIE"„ autor: O. Stanisław Stańczyk CssR nasz rodak, artykuł dodany / 2010-12-15)

   
© "MIĘDZY NIEBEM A SZYNWAŁDEM" - Nieoficjalny serwis o Parafii N.M.P. Szkaplerznej w Szynwałdzie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2010 - 2018