Statystyki odwiedzin  

Dzisiaj: 2
Wczoraj: 12
Poprzedni tydzień: 118
Poprzedni miesiąc: 585
Ogółem: 91047

Poland 80.5%Poland
United States 14.1%United States
Germany 1.2%Germany
Canada 1%Canada
Brazil 0.7%Brazil
   

   

   

   
 
   
   

 Ksiądz proboszcz Stefan Zymuła proboszcz w parafii od 1974 do 1985

 Ksiądz proboszcz Stefan
Zymuła (fot.1*)

 Ksiądz proboszcz ze swoją
siostrą ze zgromadzenia
Felicjanek (fot.2*)

 Ksiądz Stefan Zymuła urodził się 7 sierpnia 1920 r. w Dulczówce parafia Pilzno, syn Stanisława i Ewy Kubas. Rodzice posiadali małe dwu hektarowe gospodarstwo, ojciec był inwalidą II wojny światowej. Ojciec był bardzo pobożny, uczęszczał dodatkowo w każdą niedzielę na nieszpory do kościoła parafialnego oddalonego o 2,5 km. W rodzinie było sześcioro dzieci: najstarszy był Stefan, następnie Władysława (zakonnica felicjanka, zakonne imię Januaria), Zofia, Teresa, Elżbieta i Stanisław. Stefan już jako dziecko okazywał zainteresowanie kapłańskimi czynnościami, urządzał różne nabożeństwa, procesje itp. Kiedy chodził do IV klasy ksiądz katecheta Walewski wezwał tatusia i powiedział mu, że zauważył u Stefka oznaki kapłańskiego powołania. Zaczął go uczyć łaciny. Po ukończeniu klasy VI Stefan zdał pięknie egzamin wstępny i został studentem I Gimnazjum imienia K. Brodzińskiego w Tarnowie. Pierwszy rok mieszkał na stancji u krewnych a następnie w Małym Seminarium biskupim. Maturę zdał w roku 1938. Przed wybuchem II wojny światowej ukończył pierwszy rok studiów filozofii w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie. We wrześniu 1939 roku razem z kolegą (klerykiem z diecezji Tarnowskiej) ruszył z falą uciekinierów na Wschód. Doszli do Bugu, ale przed nadciągającymi wojskami bolszewickimi wrócili z powrotem do domu. Udało się szczęśliwie wrócić do domu 7 października, w dniu Matki Bożej Różańcowej, przeżywając nawet bombardowania. Dalsze studia w seminarium odbywał w trudnych warunkach wojennych i w różnych miejscach. Tbnsurę otrzymał 28 grudnia 1941 roku po dwóch latach tak zwane "święcenia niższe" a w roku 1944 26 marca "święcenia wyższe" czyli subdiakonat a diakonat 25 kwietnia. Święcenia kapłańskie otrzymał 3 czerwca 1944 z rąk biskupa krakowskiego księcia Stefana Adama Sapiehy. Niedługo po otrzymaniu święceń kapłańskich ks. Stefan Zymuła zostaje przyjęty do III zakonu Świętego Franciszka. Otrzymał tam zakonne imię Leon. Akt obłóczyn nastąpił 6. 06. 1944 roku w klasztorze OO. Bernardynów w Tarnowie i został podpisany przez Ojca Anioła w lipcu 1944 roku. W rodzinnej parafii Pilzno odbyły się skromne, ale miłe prymicje. Kazanie wygłosił ksiądz Walewski długoletni katecheta pilźnieński, który uczył Stefana religii od pierwszej klasy. Pierwsze parafie Księdza Stefana Zymuły jako wikariusza to Wojnicz od 24. 11. 1944, Tarnów parafia Najświętszego Serca Jezusowego od 1. 02. 1946 w Podegrodziu od 31. 03. 1948 następnie w Piwnicznej od 3. 09. 1951, w Tuchowie od 15. 07. 1958 a na końcu parafia katedralna w Tarnowie od 10. 07. 1961. Proboszczem w Szynwałdzie był od 31. 08. 1974 do 20. 11. 1985. W okresie pierwszych lat kapłaństwa ksiądz Zymuła zdobył naukowy tytułu magistra teologii na Uniwersytecie Jagielońskim w Krakowie był to rok 1951. Przy propozycji zrobienia doktoratu powiedział: "Nie muszę robić doktoratu, wystarczy że jestem księdzem". Odznaczał się dużą inteligencją, umiłowaniem książek, zacięciem katechetycznym i kaznodziejskim. Jego wielką pasją była turystyka. Był kurialnym referentem duszpasterstwa turystycznego i kwalifikowanym przewodnikiem PTTK. Organizował różne młodzieżowe wycieczki, pod pretekstem wycieczek organizował również pielgrzymki. Drugiego listopada 1974 roku kiedy był już proboszczem w Szynwałdzie (fot.1), przyznano mu Honorową Odznakę PTTK Ziemi Tarnowskiej. Miał bardzo dobre podejście do młodzieży, co przyznają również jego wychowankowie i uczniowie, późniejsi redemptoryści. Będąc wikariuszem przy katedrze uczył przez szereg lat religii w III Liceum tarnowskim. Kiedy przybył do Szynwałdu zjednał sobie ludzi swymi kazaniami i duszpasterską troską. Porównywano nawet proboszcza do wielce zasłużonego księdza prałata Siemieńskiego. W archiwum Kurii Diecezjalnej można znaleźć listy parafian z pierwszych lat jego proboszczowania w Szynwałdzie. Jest tam chwalony między innymi za odnowienie liturgii, są też pisemne odpowiedzi młodzieży ankietowanej w sprawie comiesięcznych zebrań. Akceptują potrzebę i tematy spotkań które odbywały się w drugą niedzielę miesiąca po mszy świętej o godzinie dziewiątej. Odnośnie sposobu przeprowadzenia kolędy proponują, by chodził sam ksiądz z ministrantami. Kościelny i organista nie są potrzebni na kolędzie. Pierwszym osiągnięciem duszpasterskim proboszcza Zymuły było przekonywanie mężczyzn aby w czasie mszy przestali "okupacji" przedsionka kościelnego pod dzwonnicą i chórem. I aby zajmowali miejsca siedzące w ławkach po prawej stronie kościoła oraz w nawie bocznej. "Walka" z chłopami trwała ponad dwa lata, wytrwałą próbą, żartem, to znów na serio. A nawet modlitwą publiczną zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu za stojących w przedsionku, czy nawet poza kościołem "braci odłączonych" odniósł sukces. Księża sąsiednich parafii nie mogli uwierzyć, że w Szynwałdzie nie ma już problemu z mężczyznami stojącymi w przedsionku, którzy jakby nigdy nic zajmują miejsca nawet w pierwszych ławkach blisko ołtarza. Podziwiano wytrwałość i sposób podejścia księdza proboszcza. Następnym osiągnięciem było ogrodzenie całego cmentarza siatką na podmurowaniu betonowym. Dotychczasowe ogrodzenie było naturalne ze swobodnie rosnących drzew, krzewów w tym sporo głogów. Wycięto wszystkie chaszcze dookoła i cmentarz przybrał zupełnie inny, bardziej cywilizowany wygląd. Odnowiono przy tej okazji również kaplicę cmentarną i tak zwany "Grobowiec Zasłużonych", gdzie spoczywa również ksiądz prałat Aleksander Siemieński. Jedno się tylko nie udało, gdyż pozdejmowano tabliczki oznaczające miejsce spoczynku poszczególnych zmarłych, plan zaginą i teraz nie wiadomo dokładnie kto i w którym konkretnie miejscu został pochowany. Wyremontowano odwodnienie kościoła, otynkowano przy ziemi ściany i położono chodnik w okuł kościoła przy ścianach. (* fot. "Pamięć o Nich Nie Zaginie" O. Stanisław Stańczyk) 

   
© "MIĘDZY NIEBEM A SZYNWAŁDEM" - Nieoficjalny serwis o Parafii N.M.P. Szkaplerznej w Szynwałdzie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2010 - 2018