Statystyki odwiedzin  

Dzisiaj: 2
Wczoraj: 12
Poprzedni tydzień: 118
Poprzedni miesiąc: 585
Ogółem: 91047

Poland 80.5%Poland
United States 14.1%United States
Germany 1.2%Germany
Canada 1%Canada
Brazil 0.7%Brazil
   

   

   

   

   

   

   

   

   
 
   
   

Ksiądz prałat Aleksander Siemieński proboszcz w Szynwałdzie w latach 1885 - 1939

Następcą ks. Ignacego Górskiego został ksiądz Aleksander Siemieński który urodził się w Staniątkach koło Krakowa 28 lutego 1851 roku. Był on najstarszym dzieckiem z dziesięciorga rodzeństwa Teofila i Marii z domu Biegańskich. Życie rodziny Siemieńskich było związane z klasztorem sióstr Benedyktynek, gdzie pracowali najpierw dziadek a potem ojciec ks. Siemieńskiego. Klasztor Benedyktynek posiadał duże posiadłości ziemskie jak również prowadził potrzebną krajowi działalność wychowawczo - oświatową. W domu rodzinnym Siemieńskich nie było wielkiego dostatku, ale panowała w nim prawdziwa atmosfera religijności. Odmawiano wspólną rodzinną modlitwę śpiewano pieśni religijne czytano katolickie książki. W niedziele i święta cała rodzina uczestniczyła we mszy świętej a po południu w nieszporach. Od dzieci wymagano posłuszeństwa i pracowitości a za wykroczenia dzieci karano pokutą a nawet postem. Mały Oleś był inteligentnym i uzdolnionym dzieckiem. W ogrodzie klasztornym do którego nieraz zabierał go ojciec szybko nauczył się rozpoznawać kwiaty i rośliny. To zamiłowanie do kwiatów towarzyszyło ks. Siemieńskiemu całe życie. Szkołę podstawową ukończył w Niepołomicach, bowiem w rodzinnej miejscowości szkoły dla chłopców nie było. Z nauką radził sobie znakomicie za poparciem nauczyciel a zdecydowano oddać niespełna dwunastoletniego chłopca do gimnazjum w Krakowie. Było to słynne gimnazjum św. Anny o wielkich tradycjach i wysokim poziomie nauczania. W roku 1869 młody Aleksander mając osiemnaście lat zdał maturę z najwyższymi stopniami jakie tylko były możliwe i pochwałami. Wkrótce zdecydował że wstąpi do seminarium duchownego w Tarnowie. Ksiądz proboszcz parafii Niepołomice wystawił Aleksandrowi Siemieńskiemu opinię do seminarium i równocześnie przestrzegał młodego kandydata przed lekkomyślną decyzją. Aleksander odpowiedział na to: "Głupi ten człowiek i bez charakteru, który raz w tę, raz w ową rzuca się stronę". W nie najlepszych warunkach młody kleryk zabrał się z dużym zapałem do studiów i kształcenia w sobie kapłańskiego ducha. Był bardzo sumienny i zachowywał wszystkie przepisy regulaminu i porządku dnia. Ale nie był bynajmniej zamkniętym w sobie pobożnym klerykiem. Korzystając ze swych zdolności muzycznych prowadził klerycki chór. Natomiast podczas rekolekcji bawił wszystkich wysokiej klasy humorem i dowcipem więc był lubiany i ceniony przez profesorów i kolegów. W lipcu 1873 roku został wyświęcony przez biskupa tarnowskiego Pukalskiego. Prymicyjną mszę świętą ks. Siemieński odprawił w kościele parafialnym w Niepołomicach dokąd wcześniej przenieśli się rodzice z pobliskich Staniątek. Na początku sierpnia został wikariuszem w Bochni było to wyróżnienie dla młodego neoprezbitera ponieważ do parafii miejskich nie kierowano nowo wyświęconych księży. W Bochni Był doceniany za bardzo dobrze prowadzoną katechizację a jego kazania były przygotowywane bardzo starannie i chętnie słuchali ich studenci i inteligencja. Po trzech tygodniach na własną prośbę został przeniesiony do Zabierzowa. Zamieszkał nie na plebani lecz u gajowego jednak po tym jak spłoną dom gajowego otrzymał przeniesienie w marcu 1874 roku do Dąbrowy Tarnowskiej. Nie dotarł tam jeszcze, a w między czasie otrzymał już nominację na wikariusza przy katedrze tarnowskiej. Był tam katechetą szkolnym parafii katedralnej w Tarnowie i rektorem kościoła na Burku w Tarnowie. W latach 1882 - 84 odbył trzy duże podróże zagraniczne pierwszą do Italii, drugą do Francji i Anglii a trzecią do Ziemi Świętej. Obserwował tam życie religijne, społeczne i gospodarcze, interesował się również architekturą sakralną. Właśnie te doświadczenia spożytkuje później w Szynwałdzie. W kurii biskupiej cieszył się wielkim zaufaniem o czym świadczy fakt że był spowiednikiem kleryków. Ks. biskup polecał mu pełnienie funkcji ceremoniarza w czasie pontyfikalnych nabożeństw i chętnie korzystał z jego pomocy w publicznych wystąpieniach. Po dwunastu latach pracy przy katedrze tarnowskiej ks. Siemieński, 34 - letni senior wikariuszy katedralnych chciał już być samodzielnym proboszczem.

Ksiądz proboszcz Aleksander
Siemieński (fot.1)

Ksiądz proboszcz Aleksander
Siemieński (fot.2*)

Po otrzymaniu nominacji na proboszcza w Szynwałdzie 21 kwietnia 1885 roku książę Eustachy Sanguszko kolator parafii podpisał prezentę. Ksiądz Aleksander Siemieński (fot.1,2) tego samego dnia poszedł objąć nową placówkę, szedł pieszo z nieodłączną laską i brewiarzem w ręce. Parafia nie należała ani do bogatych ani do zbyt biednych, Szynwałd w tym czasie nie cieszył się zbyt dobrą opinią, w parafii było 1675 wiernych (więcej w tabeli) a według inwentarza z roku 1855 probostwo posiadało 29 ha. 37a ziemi. W tym trudnym okresie nikt wtedy nie przypuszczał że wraz z jego przyjściem rozpoczęła się nowa epoka w dziejach wsi i parafii. Ksiądz proboszcz przybywając do Szynwałdu nie miał sprecyzowanego programu pracy społecznej. Rodził się on na miejscu, był odczytaniem znaków czasu. Ówczesny Szynwałd mimo bliskości Tarnowa stanowił zupełnie inny świat, nie było tu praktycznie żadnej inteligencji życzliwych i mądrych osób z którymi mógłby omawiać plany swojego proboszczowania. Zorientował się jednak szybko i zaczął działać planowo systematycznie i wytrwale. Proboszcz był idealistą, ale zarazem praktycznym realistą. Ksiądz Siemieński był nie tylko gorliwym duszpasterzem, ale też znakomitym i oddanym całym sercem społecznikiem. Był prawdziwym mężem modlitwy, przed mszą świętą rozmyślał godzinę klęcząc na podłodze. Medytacje przerywał gorącymi westchnieniami wpatrując się w krzyż. Matkę Bożą czcił codziennie odmawiając różaniec razem z domownikami. Jak pisze ks. Rogóż jego bliski przyjaciel, proboszcz początkowo nie miał nawet łóżka i spał kilka godzin na stołku i zrywał się do pracy, dopiero później postarał się o coś w rodzaju łóżka czyli dwie deski pokryte kapą. Plebania była drewniana i skromna z jednym pokojem. Dzień dla niego miał charakter pokutny nie było tam miejsca na rozrywki ale tylko na modlitwę i pracę. W początkowych latach proboszczowania wzorem świętych pokutników biczował się do krwi. Kiedy mu siostry dyscyplinę „skonfiskowały” to przeszedł na żelazny łańcuszek pokutny który wrzynał się w ciało i zadawał bul. Często też pościł a w piątek zachowywał post ścisły, miał też wielkie nabożeństwo do świętego Franciszka z Asyżu wprowadził w parafii III Zakon czyli tak zwanych "tercjarzy". Odbywał też piesze pielgrzymki, zwłaszcza do pobliskiego sanktuarium w Tuchowie (więcej w zakładce ›› Sanktuarium Tuchowskie). Czynił to zapewne w intencji parafii aby się wyzwoliła od żydowskich karczm, oparów alkoholu i zaczęła żyć godnie po chrześcijańsku. W 1887 roku ksiądz Aleksander Siemieński doprowadził do założenia Ochotniczej Straży Ogniowej. Straż była potrzebna nie tylko do walki z ogniem, ale także dla celów moralnych i wychowawczych.

Stan liczebny w parafii Szynwałd latach 1810-1912
Rok
1810
1827
1840 1850
1885
1875
1900
1905 1912
Liczba wiernych
1485
1797 1690 i 32 Żydów
1491
1675
1875
1962
ponad 2000
2130

   
© "MIĘDZY NIEBEM A SZYNWAŁDEM" - Nieoficjalny serwis o Parafii N.M.P. Szkaplerznej w Szynwałdzie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2010 - 2018