Statystyki odwiedzin  

Dzisiaj: 2
Wczoraj: 20
Poprzedni tydzień: 108
Poprzedni miesiąc: 938
Ogółem: 96377

Poland 85.8%Poland
United States 5.8%United States
United Kingdom 3.1%United Kingdom
Germany 1.5%Germany
Austria 0.8%Austria
   

   

   

   

   

   

   

   

   
 
   
   

Budowa nowego kościoła

Pomysł budowy nowej świątyni zrodził się w 1888 roku. Komitet kościelny powstał w 1901 roku a w 1903 roku na jego czele stanął ksiądz proboszcz Siemieński. Były dwie koncepcje budowy kościoła, na miejscu starego i zbudowanie całkiem nowej świątyni, ale konserwator zabytków sprzeciwił się rozbiórce kościoła. Zniechęcony tą sytuacją ksiądz proboszcz złożył rezygnację z probostwa na ręce księdza biskupa Leona Wałęgi. Biskup nie przyjął rezygnacji ale udzielił błogosławieństwa na dalszy trud przy budowie kościoła. W sierpniu 1909 roku komitet przyjął plany budowy opracowane przez Adolfa Stapfa a jesienią 1910 roku rozpoczęto budowę. Koszt budowy szacowano na około 200.000 złotych reńskich. Można było liczyć na pomoc ze strony książąt Sanguszków, którzy byli kolatorami, ale główny ciężar ponieśli parafianie. Księżna oferowała dwa miejsca pod budowę kościoła do wyboru, za cmentarzem i koło dworu przy drodze. Chłopi odrzucili jednak tę ofertę twierdząc, że kościół zbudowany na gruncie pańskim będzie kościołem pańskim, a oni chcieli mieć kościół chłopski.

Wież kościelna (fot.1)

Ołtarz główny z figurą

M.B. Szkaplerznej (fot.2)

Kościół Parafialny (fot.3)

A więc wybudowano nowy kościół na miejscu starego (więcej ›› Kościół parafialny). Stary kościół rozebrano w 1911 roku. Przy rozbiórce wydarzył się nieszczęśliwy wypadek przy spuszczaniu z wierzy ponad 1000 kilogramowy dzwon spadł i został on poważnie uszkodzony tak że nie nadawał się już do ponownego zawieszenia, gdy ks. Siemieński przybiegł na miejsce aż się rozpłakał z żalu na widok tak wielkiej straty. Na czas budowy zamieniono na kościół salę w domu parafialnym. Przy budowie kościoła brakowało przede wszystkim środków finansowych. Część materiałów na budowę kościoła ofiarowali Sanguszkowie resztę kosztów i robociznę pokryła parafia. Parafianie rozumieli potrzeby i dawali dobrowolne ofiary, w liście proboszcza do matki przełożonej Sióstr Służebniczek w1921 roku z 20 października pisze: "Utrzymanie kościoła i służby Bożej idzie w dziesiątki tysięcy, a ja z mojej strategi z ludowcami ustąpić nie mogę...". Źródłem dochodów parafialnych ma być sklep Kółka Rolniczego i proszę o przysłanie jednej siostry z kwalifikacjami. W 1917 roku rozpoczęły się prace przy budowie imponującej wysokością wieży (fot.1) więcej zdjęć w Galerii). Do wybuchu I wojny światowej były wzniesione mury i pokryto dachówką nawę główną. Działania frontowe nie spowodowały strat w Szynwałdzie. A więc można było kontynuować dzieło budowy nowego kościoła, więźba została ukończona w 1918 roku. Przy poświęceniu nowej świątyni ksiądz biskup Leon Wałęga nie chwalił specjalnie księdza proboszcza ani też parafian za dokonane wielkie dzieło. Powiedział nawet w kazaniu: "Pan Bóg waszych murów nie potrzebuje". Takie ujęcie sprawy miało za pewne głębszy cel uchronić proboszcza i parafian przed zbyt naturalnym samozadowoleniem, czy nawet pewnym rodzajem pychy. Niemniej jednak dziwnie jakoś brzmi taka wypowiedź pasterza diecezji przy podsumowaniu kilkuletnich ogromnych wysiłków i wyrzeczeń, jakich wymagało tak wielkie dzieło. Parafianie podziwiali oni i szanowali swego proboszcza, ale czasem niektórzy chłopi, zwłaszcza ludowcy, wyrażali bezceremonialnie swoje myśli. W czasie zebrania jeden z gospodarzy powiedział: "My dajemy i dajemy pieniądze, a nie wiemy gdzie się one podziewają". Nie było to może aż tak złośliwe powiedzenie, żeby je odczytać jako posądzenie księdza proboszcza o nieuczciwość. On je tak odebrał i od tej pory odsuną się już od dalszej działalności przy wykończeniu kościoła i zrezygnował ze wszelkich opłat ze strony parafian za kapłańskie posługi. By w ten sposób wynagrodzić parafianom rzekome "krzywdy" wyrządzone przez proboszcza. Nie było to najlepsze rozwiązanie konfliktu ale ks. Siemieński tak zasłużony parafii i o nieposzlakowanej kapłańskiej uczciwości uogólnił niefortunną wypowiedź jednego z parafian. Zraził się tak że nie zapomniał tego do końca życia. Również zdarzały się nieporozumienia i zgrzyty między innymi ze służbą plebańską, bo takie jest życie. Ale otrzymał do pomocy w 1929 roku dzielnego wikarego księdza Piotra Kyrcza. Rozpoczęto prace przy głównym ołtarzu (fot.2) wykonanym przez pana Rąpałę. Jest to ołtarz w stylu gotyckim z figurą Matki Bożej Szkaplerznej pośrodku. Natomiast dwa duże anioły po bokach ołtarza pochodzą z katedry tarnowskiej i są one wcześniejszym darem ks. Walczyńskiego. Są też boczne ołtarze: po prawej Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a po lewej stronie Najświętszego Serca Jezusowego. Po roku 1930 wykończono wnętrze zamontowano zegar na wierzy i dzwony. Na wierzy znajdują się cztery dzwony, największy o wadze 650 kg., dwa mniejsze o wadze 450 i 350 kg. i najmniejszy zabytkowy ze starego kościoła z 1563 roku. Ten najmniejszy później padł ofiarą niemieckiej rekwizycji w czasie okupacji, był on ufundowany przez parafian z Szynwałdu mieszkających w USA zrzeszonych w klubie Białego Orła. Natomiast fundację dzwonu dużego obiecał książę Sanguszko i polecił wypisać na nim swoje imię "Roman" a fundatorem średniego dzwonu przyrzekł być dzierżawca folwarku pan Józef Ogórek. Lecz ci fundatorzy zawiedli i nie zapłacili za dzwony. Ksiądz Kyrcz tak pisze w parafialnej kronice: "Tak to panowie ziemianie umieli nabrać parafian i cudzym kosztem zdobywać tytuły fundatorów". Było to postępowanie niegodne wielkich panów. Kościół jest wybudowany w stylu neogotyckim, murowany z cegły i kamienia użytego do detali architektonicznych, trójnawowy. Uroczystej konsekracji kościoła (fot.3) dokonał 4 września 1936 roku Ordynariusz tarnowski ksiądz biskup Franciszek Lisowski w czasie wizytacji pasterskiej. Starszy już ksiądz prałat Siemieński przygnieciony wiekiem i chorobą nie mógł brać czynnego udziału w tych uroczystościach cieszył się jednak ogromnie. Że najważniejsze i najtrudniejsze dzieło jego życia rozpoczęte 26 lat temu zostało wreszcie wykonane i uroczystym aktem konsekracji ukończone. Budowa nowego kościoła jest uważana za największe dzieło księdza proboszcza Siemieńskiego.

   
© "MIĘDZY NIEBEM A SZYNWAŁDEM" - Nieoficjalny serwis o Parafii N.M.P. Szkaplerznej w Szynwałdzie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2010 - 2018