Statystyki odwiedzin  

Dzisiaj: 2
Wczoraj: 20
Poprzedni tydzień: 108
Poprzedni miesiąc: 938
Ogółem: 96377

Poland 85.8%Poland
United States 5.8%United States
United Kingdom 3.1%United Kingdom
Germany 1.5%Germany
Austria 0.8%Austria
   

   

   

   

   

   

   

   

   
 
   
   

Kościół parafialny po I wojnie światowej

Przy poświęceniu nowej świątyni ksiądz biskup Leon Wałęga nie chwalił specjalnie księdza proboszcza ani też parafian za dokonane wielkie dzieło (fot.1).Powiedział nawet w kazaniu: "Pan Bóg waszych murów nie potrzebuje".Takie ujęcie sprawy miało za pewne głębszy cel uchronić proboszcza i parafian przed zbyt naturalnym samozadowoleniem, czy nawet pewnym rodzajem pychy. Niemniej jednak dziwnie jakoś brzmi taka wypowiedź pasterza diecezji przy podsumowaniu kilkuletnich ogromnych wysiłków i wyrzeczeń, jakich wymagało tak wielkie dzieło.

Obecny kościół parafialny w Szynwałdzie (fot. 1)

Księdza spotkała jeszcze jedna przykrość ze strony parafian. Podziwiali oni i szanowali swego proboszcza, ale czasem niektórzy chłopi, zwłaszcza ludowcy, wyrażali bezceremonialnie swoje myśli. W czasie zebrania, na którym omawiano dalsze prace przy kościele, jeden z gospodarzy powiedział: "My dajemy i dajemy pieniądze, a nie wiemy gdzie się one podziewają". Nie było to może aż tak złośliwe powiedzenie, żeby je odczytać jako posądzenie księdza proboszcza o nieuczciwość. On je tak odebrał i od tej pory odsuną się już od dalszej działalności przy wykończeniu kościoła i zrezygnował ze wszelkich opłat ze strony parafian za kapłańskie posługi. By w ten sposób wynagrodzić parafianom rzekome "krzywdy" wyrządzone przez proboszcza. Nie było to najlepsze rozwiązanie konfliktu ale ks. Siemieński tak zasłużony parafii i o takiej nieposzlakowanej kapłańskiej uczciwości uogólnił niefortunną wypowiedź jednego z parafian. Zraził się tak że nie zapomniał tego do końca życia. Na szczęście otrzymał do pomocy na ostatnie 10 lat proboszczowania nowo wyświęconego dzielnego wikarego ks. Piotra Kyrcza. Rozpoczęto prace przy głównym ołtarzu (fot.2 i 3) wykonanym przez artystę rzeźbiarza rodem z Szynwałdu, niejakiego pana Rąpałę. Jest on wykonany z drzewa w stylu gotyckim z figurą Matki Bożej Szkaplerznej pośrodku. Natomiast dwa duże anioły po bokach ołtarza (fot.4 i 5 więcej zdjęć w Galerii) pochodzą z katedry tarnowskiej i są one wcześniejszym darem ks. Walczyńskiego. W bocznych kaplicach są ołtarze: po prawej Matki Bożej Nieustającej Pomocy (fot.6), a po lewej stronie Najświętszego Serca Jezusowego (fot.7), i dwa anioły po bokach przy każdym ołtarzu, również ofiarowane z katedry tarnowskiej.

Ołtarz główny z figurą M.B.
Szkaplerznej (fot.2)

Ołtarz główny M.B.
Szkaplerznej (fot.3)

Anioł z prawej strony ołtarza
głównego (fot.4)

Anioł z lewej strony ołtarza
głównego (fot.5)

Ołtarz M. B. Nieustającej
Pomocy (fot.6)

Ołtarz Najświętszego Serca
Jezusowego (fot.7)

Epitafium Dulęby uczestnika
powstania z Styczniowego
(fot.8)

Tablica upamiętniająca
poległych parafian w wojnie
1914-1920 (fot.9)

 

Organy wykonane przez Zygmunta Kamińskiego w latach 1943-47 (fot.10)

Dzwon w kościele parafialnym (fot.11)

Po roku 1930 wstawiono nowe drzwi, ławki, meble do zakrystii, zegar na wieży i dzwony. Na wieży umieszczono cztery dzwony największy o wadze 650 kg. dwa mniejsze o wadze 450 i 350 kg. i najmniejszy zabytkowy ze starego kościoła z 1563 roku. Ten najmniejszy padł ofiarą niemieckiej rekwizycji w czasie okupacji, był on ufundowany przez parafian z Szynwałdu mieszkających w USA zrzeszonych w klubie Białego Orła. Natomiast fundację dzwonu dużego obiecał książę Sanguszko i polecił wypisać na nim swoje imię "Roman" a fundatorem średniego dzwonu przyrzekł być dzierżawca folwarku pan Józef Ogórek. Gdy doszło do poświęceni dzwonów obaj fundatorzy kompletnie zawiedli i nie dali nawet ani grosza. Ksiądz Kyrcz tak pisze w parafialnej kronice: "Tak to panowie ziemianie umieli nabrać parafian i cudzym kosztem zdobywać tytuły fundatorów". Było to postępowanie niegodne wielkich panów (fot.11). Kościół jest wybudowany w stylu neogotyckim, murowany z cegły i kamienia użytego do detali architektonicznych. Trójnawowy z prezbiterium zamkniętym trójbocznie, z transeptem, dwiema kaplicami i wieżą od frontu. Wieża czworoboczna, wysoka nakryta ostro słupowym hełmem z latarnią. Od zewnątrz kościół opięty uskokowymi przyporami. Nad prezbiterium, nawą i transeptem dachy dwuspadowe. Na skrzyżowaniu naw wieżyczka na sygnaturkę. Uroczystej konsekracji dokonał 4 września 1936 roku Ordynariusz tarnowski ksiądz biskup Franciszek Lisowski - w czasie wizytacji pasterskiej. Starszy już ks. prałat Siemieński przygnieciony wiekiem i chorobą nie mógł brać czynnego udziału w tych uroczystościach cieszył się jednak ogromnie. Że najważniejsze i najtrudniejsze dzieło jego życia rozpoczęte 26 lat temu zostało wreszcie wykonane i uroczystym aktem konsekracji ukończone. Budowa nowego kościoła jest uważana za największe dzieło księdza proboszcza Siemieńskiego. Ksiądz proboszcz Kyrcz ufundował organy (fot.10) które wykonał Zygmunt Kamiński z Warszawy w latach 1943-47. W kościele są dwa krucyfiksy: późnogotycki z początku XVI w, barokowe z XVII-XVIII wieku. Epitafium ks. Aleksandra Siemieńskiego (zmarłego w 1939), Ollabanda, Epitafium Dulęby uczestnika powstania styczniowego, członka i założyciela Zarządu Głównego Towarzystwa Kółek Rolniczych we Lwowie zmarł w 1920 roku (fot.8). Tablica poświęcona Pamięci parafian poległych w wojnie światowej 1914-1920 (fot.9). Portrety: ks. Andrzeja Cervusa, malowany w 1803 r, bpa Józefa Wojtarowicza z ok. 1840 roku, św. Maksymiliana Kolbe. Polichromia figuralna i ornamentalna malowana przez Andrzeja i Irenę Chojkowskich w 1966 r. Zbigniew Ryznar został proboszczem parafii w 1985 roku. W czasie swojego duszpasterzowania dokonał wielu cennych prac między innymi przy kościele. Wykonał nowe oświetlenie kościoła, zmienił wygląd prezbiterium, wymienił nagłośnienie. Wymalowano wieżę, wyremontowano sygnaturki i dach kościoła, została również wykonana tablica z nazwiskami 22 parafian którzy zginęli za ojczyznę w latach 1939 – 1945. W 2010 roku w niedzielę Miłosierdzia Bożego w kościele parafialnym zostały wprowadzone relikwie św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Na uroczystej mszy świętej wprowadziły je siostry ze Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia z Łagiewnik. Relikwie zostały ofiarowane przez państwa Mazurów, były one przy ich ciężko chorym synu. Siostra ze wspomnianego zgromadzenia odczytała świadectwo autentyczności relikwij podpisane przez matkę przełożoną Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Łagiewnikach. Był również przypomniany krótki życiorys św. siostry Faustyny. Relikwie to cząstka kości św. Faustyny umieszczona w relikwiarzu w kształcie monstrancji. Relikwiarz jest umieszczony w bocznym ołtarzu, przy ołtarzu jest obraz świętej siostry Faustyny i miłosierdzia Bożego "Jezu Ufam Tobie".

(Materiał opracowano na podstawie książki: "ŻAL MI TEGO LUDU Ks. Prałat Aleksander Siemieński 1851 - 1939, proboszcz w Szynwałdzie 1885 - 1939". Autorem książki jest O. Stanisław Stańczyk CSSR nasz rodak z Szynwałdu)

   
© "MIĘDZY NIEBEM A SZYNWAŁDEM" - Nieoficjalny serwis o Parafii N.M.P. Szkaplerznej w Szynwałdzie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2010 - 2018