Statystyki odwiedzin  

Dzisiaj: 3
Wczoraj: 6
Poprzedni tydzień: 82
Poprzedni miesiąc: 160
Ogółem: 102894

Poland 87.6%Poland
United States 6.8%United States
United Kingdom 2.7%United Kingdom
Austria 1.3%Austria
Bosnia And Herzegovina 1.3%Bosnia And Herzegovina
   

   

   

   

   

   

   

   

   
 
   
   

Spis treści

Kościół parafialny

Pierwsze wzmianki o parafii w Szynwałdzie pochodzą z 1344 roku powstała ona z fundacji Leliwitów, od początku swego istnienia należała do diecezji krakowskiej. Pierwsza wzmianka o istnieniu pierwszego kościoła pochodzi z 1350 r. Dwieście lat później powstał historyczny kościół parafialny, pod wezwaniem Wszystkich Świętych został zbudowany z fundacji Tarnowskich w 1555 r. przez cieślę Adama Tornariusa. Stał on w tym samym miejscu co obecny kościół. Natomiast dzwonnica i wejście było od strony zachodniej, czyli od strony obecnej plebani tam wtedy biegła główna droga przez wieś. Kościół ten był zbudowany z modrzewia pokryty i oszalowany gontem. Ten wyjątkowej urody, drewniany kościół, należał do świątyń typu więźbowo – zaskrzynieniowego. Składał się z prezbiterium zamkniętego trójbocznie i szerszej nawy, przy której dostawiona była wieża, wzniesiona w konstrukcji słupowej z nadwieszaną izbicą, nakryta hełmem namiotowym. Kościół nakryty był dachem dwuspadowym o wspólnej kalenicy z wieżyczką na sygnaturkę (fot.1-3).

 

Kościół zbudowany z fundacji Tarnowskich w 1555 r.

Kościół zbudowany z fundacji Tarnowskich w 1555 r.

Kościół zbudowany z fundacji Tarnowskich w 1555 r.

Kościół zbudowany z fundacji Tarnowskich w 1555 roku (fot.1-3)

Sufit i ściany były malowane a na suficie były aż cztery obrazy Matki Bożej: Narodzenie, Zwiastowanie, Matki Bożej Szkaplerznej i Wniebowziętej. Wewnątrz nawę od prezbiterium oddzielała ostrołukowa tęcza. Kościół posiadał trzy portale gotyckie, dwa schodkowe tzw. długoszowskie, na jednym z nich widniała sygnatura budowniczego i herb fundatorów Leliwa. Trzeci portal zamknięty był łukiem w tzw. ośli grzbiet. W trakcie rozbiórki w kościele znaleziono resztki nieokreślonej polichromii. Niewielka części zachowała się w nowym kościele. Są to trzy krucyfiksy, jeden późnogotycki z początku XVI wieku i dwa barokowe z XVII-XVIII wieku oraz XVI-wieczny dzwon. Kościół był kilkakrotnie odnawiany, między innymi w 1748, 1776 roku staraniem ks. Józefa Niedźwieckiego oraz w XIX w. Stary kościół parafialny przetrwał do 1910 roku.

Pocztówka przedstawiająca projekt kościoła parafialnego w Szynwałdzie Życzenia na pocztówce najprawdopodobniej pisał ksiądz prałat Aleksander Siemieński

Pocztówka przedstawiająca projekt kościoła parafialnego w Szynwałdzie wydana z okazji poświęcenia kamienia węgielnego 30 maja 1911 roku. Życzenia na pocztówce najprawdopodobniej pisał ksiądz prałat Aleksander Siemieński.

Na odwrocie pocztówki znajduje się niezbyt czytelny adres i życzenia noworoczne.

Adresat:
... Przewielebny Ksiądz
dr. Jakub Stanczykiewicz
... Ks. profesor
Tarnów

Życzenia:
Życzenia Wesołych Świąt pomyślnego i Szczęśliwego Nowego Roku przesyłają Siemieńscy

Kościół ok. 1920 roku (fot.4,5)

Wieża kościoła nad wejściem
głównym
(fot.6)

Pomysł budowy nowej świątyni zrodził się w 1888 roku. Komitet kościelny powstał w 1901 roku a w 1903 roku na jego czele stanął ksiądz proboszcz Siemieński. W 1905 roku architekt tarnowski Adolf Juliusz Stapf gruntownie zbadał stary kościół, po czym wydał orzeczenie, z którego jasno wynikało że nie nadaje się on do rekonstrukcji. Starły się wtedy dwie koncepcje budowy kościoła na miejscu starego i zbudowanie całkiem nowej świątyni. Wówczas do akcji wkroczył konserwator zabytków który sprzeciwił się rozbiórce kościoła. Zniechęcony tą sytuacją ksiądz proboszcz złożył nawet rezygnację z probostwa na ręce księdza biskupa Leona Wałęgi. Biskup nie przyjął rezygnacji tylko udzielił błogosławieństwa na dalszy trud przy budowie kościoła. W sierpniu 1909 roku komitet przyjął plany budowy opracowane przez A. J. Stapfa a jesienią 1910 roku rozpoczęto budowę. Aleksander Siemieński miał wtedy niespełna 60 lat gdy podjął się budowy nowego kościoła, należy docenić jego odwagę i energię z jaką przystąpił do tego dzieła. Koszt budowy szacowano na około 200.000 złotych reńskich. Można było liczyć na pomoc ze strony książąt Sanguszków, którzy byli kolatorami, ale główny ciężar musieli ponieść parafianie. Księżna oferowała dwa miejsca pod budowę kościoła do wyboru, za cmentarzem i koło dworu przy drodze. Chłopi odrzucili jednak tę ofertę twierdząc, że kościół zbudowany na gruncie pańskim będzie kościołem pańskim, a oni chcieli mieć kościół chłopski. W takiej sytuacji trzeba było budować na miejscu starego kościoła, który musiał być rozebrany (fot.1-3). Stary kościół został samowolnie rozebrany przez parafian w 1911 roku, świątynia była niemal w stanie ruiny. Zniknął w ten sposób jeden ze starszych i cenniejszych drewnianych kościołów na naszym terenie. Jak się później okazało nie była to najlepsza decyzja, gdyż ten teren nie bardzo nadawał się pod budowę tak dużego kościoła. Konserwatora postawiono przed faktem dokonanym mimo że były plany przeniesienia budowli do Krakowa lub na Świniogórę, gdzie mógłby długie lata służyć tamtejszym parafianom. Ale chłopi znów się uparli i storpedowali plany proboszcza. Ostatecznie z belek po rozbiórce zbudowano dom dla ubogich a resztę sprzedano chłopom. Przy rozbiórce wydarzyły się dwa nieszczęśliwe wypadki jeden przy puszczaniu z wieży ponad 1000 kilogramowego dzwonu pękła stalowa lina i dzwon spadł na ziemię. Dzwon został tak poważnie uszkodzony że nie nadawał się już do ponownego zawieszenia, gdy ks. Siemieński zaalarmowany łomotem przybiegł na miejsce i aż rozpłakał się z żalu na widok tak wielkiej straty. Drugi nieszczęśliwy wypadek zdarzył się podczas burzy kiedy to konar drzewa zniszczył barak w którym były między innymi części ołtarza i organy. Na czas budowy zamieniono na kościół salę w domu parafialnym. Przy budowie kościoła brakowało przede wszystkim środków finansowych. Budowa nowego kościoła nie była rzeczą łatwą. Wszystkie materiały, trzeba było wozić z oddalonego o 12 km. Tarnowa. Trwało to kilka lat, bez przerwy nawet w czasie żniw. Część materiałów na budowę kościoła ofiarowali Sanguszkowie resztę kosztów i robociznę pokryła parafia. Parafianie rozumieli potrzeby i dawali dobrowolne ofiary, również dochód ze sklepu Kółka Rolniczego prowadzonego przez siostry Służebniczki był w całości przeznaczony na budowę kościoła (fot.4-6). Pomagali również rodzimi parafianie z USA. W 1917 roku rozpoczęły się prace przy budowie imponującej wysokością wieży (fot.6 więcej zdjęć w Galerii Fotografii). Przez cztery lata do wybuchu I wojny światowej były wzniesione mury i pokryto dachówką nawę główną. W czasie wojny Austriacy chcieli rozbić duży uszkodzony dzwon i zabrać na użytek wojenny, ale spiżowego dzwonu nie udało się im rozbić. Mały dzwon został zabrany ale ks. proboszcz odzyskał go po wojnie. Działania frontowe nie spowodowały strat w Szynwałdzie a więc można było kontynuować dzieło budowy nowego kościoła. Po przejściu frontu budowano dalej a zwłaszcza więźbę która została ukończona w 1918 roku. Zakończenia budowy nie doczekał Adolf Stapf który zmarł w 1920 roku. Po jego śmierci kierownictwo nad pracami objął inżynier Jan Müller.


Kościół parafialny po I wojnie światowej

Przy poświęceniu nowej świątyni ksiądz biskup Leon Wałęga nie chwalił specjalnie księdza proboszcza ani też parafian za dokonane wielkie dzieło (fot.1).Powiedział nawet w kazaniu: "Pan Bóg waszych murów nie potrzebuje".Takie ujęcie sprawy miało za pewne głębszy cel uchronić proboszcza i parafian przed zbyt naturalnym samozadowoleniem, czy nawet pewnym rodzajem pychy. Niemniej jednak dziwnie jakoś brzmi taka wypowiedź pasterza diecezji przy podsumowaniu kilkuletnich ogromnych wysiłków i wyrzeczeń, jakich wymagało tak wielkie dzieło.

Obecny kościół parafialny w Szynwałdzie (fot. 1)

Księdza spotkała jeszcze jedna przykrość ze strony parafian. Podziwiali oni i szanowali swego proboszcza, ale czasem niektórzy chłopi, zwłaszcza ludowcy, wyrażali bezceremonialnie swoje myśli. W czasie zebrania, na którym omawiano dalsze prace przy kościele, jeden z gospodarzy powiedział: "My dajemy i dajemy pieniądze, a nie wiemy gdzie się one podziewają". Nie było to może aż tak złośliwe powiedzenie, żeby je odczytać jako posądzenie księdza proboszcza o nieuczciwość. On je tak odebrał i od tej pory odsuną się już od dalszej działalności przy wykończeniu kościoła i zrezygnował ze wszelkich opłat ze strony parafian za kapłańskie posługi. By w ten sposób wynagrodzić parafianom rzekome "krzywdy" wyrządzone przez proboszcza. Nie było to najlepsze rozwiązanie konfliktu ale ks. Siemieński tak zasłużony parafii i o takiej nieposzlakowanej kapłańskiej uczciwości uogólnił niefortunną wypowiedź jednego z parafian. Zraził się tak że nie zapomniał tego do końca życia. Na szczęście otrzymał do pomocy na ostatnie 10 lat proboszczowania nowo wyświęconego dzielnego wikarego ks. Piotra Kyrcza. Rozpoczęto prace przy głównym ołtarzu (fot.2 i 3) wykonanym przez artystę rzeźbiarza rodem z Szynwałdu, niejakiego pana Rąpałę. Jest on wykonany z drzewa w stylu gotyckim z figurą Matki Bożej Szkaplerznej pośrodku. Natomiast dwa duże anioły po bokach ołtarza (fot.4 i 5 więcej zdjęć w Galerii) pochodzą z katedry tarnowskiej i są one wcześniejszym darem ks. Walczyńskiego. W bocznych kaplicach są ołtarze: po prawej Matki Bożej Nieustającej Pomocy (fot.6), a po lewej stronie Najświętszego Serca Jezusowego (fot.7), i dwa anioły po bokach przy każdym ołtarzu, również ofiarowane z katedry tarnowskiej.

Ołtarz główny z figurą M.B.
Szkaplerznej (fot.2)

Ołtarz główny M.B.
Szkaplerznej (fot.3)

Anioł z prawej strony ołtarza
głównego (fot.4)

Anioł z lewej strony ołtarza
głównego (fot.5)

Ołtarz M. B. Nieustającej
Pomocy (fot.6)

Ołtarz Najświętszego Serca
Jezusowego (fot.7)

Epitafium Dulęby uczestnika
powstania z Styczniowego
(fot.8)

Tablica upamiętniająca
poległych parafian w wojnie
1914-1920 (fot.9)

 

Organy wykonane przez Zygmunta Kamińskiego w latach 1943-47 (fot.10)

Dzwon w kościele parafialnym (fot.11)

Po roku 1930 wstawiono nowe drzwi, ławki, meble do zakrystii, zegar na wieży i dzwony. Na wieży umieszczono cztery dzwony największy o wadze 650 kg. dwa mniejsze o wadze 450 i 350 kg. i najmniejszy zabytkowy ze starego kościoła z 1563 roku. Ten najmniejszy padł ofiarą niemieckiej rekwizycji w czasie okupacji, był on ufundowany przez parafian z Szynwałdu mieszkających w USA zrzeszonych w klubie Białego Orła. Natomiast fundację dzwonu dużego obiecał książę Sanguszko i polecił wypisać na nim swoje imię "Roman" a fundatorem średniego dzwonu przyrzekł być dzierżawca folwarku pan Józef Ogórek. Gdy doszło do poświęceni dzwonów obaj fundatorzy kompletnie zawiedli i nie dali nawet ani grosza. Ksiądz Kyrcz tak pisze w parafialnej kronice: "Tak to panowie ziemianie umieli nabrać parafian i cudzym kosztem zdobywać tytuły fundatorów". Było to postępowanie niegodne wielkich panów (fot.11). Kościół jest wybudowany w stylu neogotyckim, murowany z cegły i kamienia użytego do detali architektonicznych. Trójnawowy z prezbiterium zamkniętym trójbocznie, z transeptem, dwiema kaplicami i wieżą od frontu. Wieża czworoboczna, wysoka nakryta ostro słupowym hełmem z latarnią. Od zewnątrz kościół opięty uskokowymi przyporami. Nad prezbiterium, nawą i transeptem dachy dwuspadowe. Na skrzyżowaniu naw wieżyczka na sygnaturkę. Uroczystej konsekracji dokonał 4 września 1936 roku Ordynariusz tarnowski ksiądz biskup Franciszek Lisowski - w czasie wizytacji pasterskiej. Starszy już ks. prałat Siemieński przygnieciony wiekiem i chorobą nie mógł brać czynnego udziału w tych uroczystościach cieszył się jednak ogromnie. Że najważniejsze i najtrudniejsze dzieło jego życia rozpoczęte 26 lat temu zostało wreszcie wykonane i uroczystym aktem konsekracji ukończone. Budowa nowego kościoła jest uważana za największe dzieło księdza proboszcza Siemieńskiego. Ksiądz proboszcz Kyrcz ufundował organy (fot.10) które wykonał Zygmunt Kamiński z Warszawy w latach 1943-47. W kościele są dwa krucyfiksy: późnogotycki z początku XVI w, barokowe z XVII-XVIII wieku. Epitafium ks. Aleksandra Siemieńskiego (zmarłego w 1939), Ollabanda, Epitafium Dulęby uczestnika powstania styczniowego, członka i założyciela Zarządu Głównego Towarzystwa Kółek Rolniczych we Lwowie zmarł w 1920 roku (fot.8). Tablica poświęcona Pamięci parafian poległych w wojnie światowej 1914-1920 (fot.9). Portrety: ks. Andrzeja Cervusa, malowany w 1803 r, bpa Józefa Wojtarowicza z ok. 1840 roku, św. Maksymiliana Kolbe. Polichromia figuralna i ornamentalna malowana przez Andrzeja i Irenę Chojkowskich w 1966 r. Zbigniew Ryznar został proboszczem parafii w 1985 roku. W czasie swojego duszpasterzowania dokonał wielu cennych prac między innymi przy kościele. Wykonał nowe oświetlenie kościoła, zmienił wygląd prezbiterium, wymienił nagłośnienie. Wymalowano wieżę, wyremontowano sygnaturki i dach kościoła, została również wykonana tablica z nazwiskami 22 parafian którzy zginęli za ojczyznę w latach 1939 – 1945. W 2010 roku w niedzielę Miłosierdzia Bożego w kościele parafialnym zostały wprowadzone relikwie św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Na uroczystej mszy świętej wprowadziły je siostry ze Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia z Łagiewnik. Relikwie zostały ofiarowane przez państwa Mazurów, były one przy ich ciężko chorym synu. Siostra ze wspomnianego zgromadzenia odczytała świadectwo autentyczności relikwij podpisane przez matkę przełożoną Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Łagiewnikach. Był również przypomniany krótki życiorys św. siostry Faustyny. Relikwie to cząstka kości św. Faustyny umieszczona w relikwiarzu w kształcie monstrancji. Relikwiarz jest umieszczony w bocznym ołtarzu, przy ołtarzu jest obraz świętej siostry Faustyny i miłosierdzia Bożego "Jezu Ufam Tobie".

(Materiał opracowano na podstawie książki: "ŻAL MI TEGO LUDU Ks. Prałat Aleksander Siemieński 1851 - 1939, proboszcz w Szynwałdzie 1885 - 1939". Autorem książki jest O. Stanisław Stańczyk CSSR nasz rodak z Szynwałdu)

   
© "MIĘDZY NIEBEM A SZYNWAŁDEM" - Nieoficjalny serwis o Parafii N.M.P. Szkaplerznej w Szynwałdzie. Wszelkie prawa zastrzeżone 2010 - 2018